Razem dla lepszej przyszłości – historia sadzenia drzew w Nawakszucie, w Mauretanii

Pracowałam w Mauretanii od 2013 roku, angażując się w projekt Maison du Quartier – świetlicy osiedlowej, gdzie dzieci z rodzin potrzebujących oraz migrantów otrzymywały pomoc w nauce, zajęcia pozalekcyjne, a także wsparcie finansowe. W tym czasie zatrudniliśmy młodego Mauretańczyka o imieniu Yahya jako nauczyciela języka arabskiego.

Pewnego razu, podczas rozmowy, opowiedziałam mu o mojej pasji do przyrody i pragnieniu sadzenia drzew. Ku mojemu zaskoczeniu, Yahya potraktował temat bardzo poważnie. Kilka tygodni później poinformował mnie, że wszystko jest gotowe, aby rozpocząć sadzenie. Była to dla mnie wielka niespodzianka i początek wspaniałej inicjatywy, która zjednoczyła ludzi z różnych środowisk w Nawakszucie.

Budowanie świadomości i zaangażowania

Zaczęliśmy organizować szkolenia na temat potrzeby drzew – zarówno dla środowiska, jak i dla człowieka. Moim zadaniem była organizacja formacji o korzyściach płynących z sadzenia drzew oraz o prowadzeniu projektów, aby zapał nie gasł, a cała inicjatywa nie skończyła się na jednym wydarzeniu.

Yahya zebrał młodych ludzi z różnych grup: harcerzy, młodzież ze stowarzyszenia „Słonce dzieci”, Soleil des enfants, jakie sam założył oraz swoich przyjaciół. To właśnie oni chodzili po dzielnicy, uświadamiając mieszkańców na temat projektu. Pytali, kto byłby chętny przyjąć drzewo i zaopiekować się nim. Dzięki ich zaangażowaniu udało się dotrzeć do ponad 100 rodzin, które zgłosiły chęć wzięcia udziału w tym przedsięwzięciu.

Pierwsze kroki w realizacji projektu

Nadszedł czas, by szukać funduszy na zakup sadzonek, pustaków na ogrodzenie dla każdego drzewka oraz odpowiedniego piasku. Pozostałe działania, takie jak zbiór i transport obornika z targu zwierząt, przewóz sadzonek, kopanie dołów, sadzenie drzew i budowa ogrodzeń, wykonywaliśmy sami.

Pierwszego dnia wykopaliśmy pięć dołów, do których wsypywaliśmy mieszankę obornika i piasku. Ta mieszanka musiała leżeć przez dwa tygodnie, być podlewana, aby później można było posadzić drzewa. Początkowo myślałam, że uda nam się posadzić 100 drzew w kilka dni , jednak szybko przekonałam się, że w tamtych warunkach to będzie niemożliwe.

Inicjatywa międzywyznaniowa

Z czasem do projektu zaczęli dołączać młodzi ludzie z Kościoła. Projekt przerodził się w akcję międzywyznaniową, co było mocnym świadectwem dla tamtego społeczeństwa – widok chrześcijan i obcokrajowców sadzących drzewa dla Mauretańczyków poruszał serca.

W miarę postępów lista rodzin chętnych na przyjęcie drzewka stale się powiększała. Było to niezwykle budujące. W międzyczasie, oprócz wspólnej pracy, organizowaliśmy spotkania sportowe oraz podsumowujące działania. Wspólnie czytaliśmy także encyklikę papieża Laudato Si.

Trwały wpływ projektu

Jednym z najpiękniejszych momentów było to, gdy jedna z dziewczyn kończąca szkołę średnią postanowiła zmienić kierunek studiów. Zamiast informatyki wybrała rolnictwo, uświadamiając sobie znaczenie środowiska dla naszego życia i postanawiając zaangażować się w jego ochronę i rozwój.

Chociaż opuściłam Mauretanię, projekt trwa nadal. Młodzi ludzie kontynuują sadzenie drzew nie tylko w mieście, ale także na wsiach, współpracując ze szkołami i lokalnymi wspólnotami.

Poniżej siostry ze wspólnoty Siostry Misjonarek NMP Królowej Afryki z Nawakszut piszą jak dzisiaj kontynuują to dzieło.

W sobotę, 26 października, zorganizowaliśmy sadzenie dwudziestu drzew w dzielnicy Nawakszutu zwanej Basra.

Było nas dziewiętnaścioro, w tym sześć osób z Grupy dialogu islamsko-chrześcijańskiego, w tym siostra Mia i siostra Elyse, trzech księży, prezes mauretańskiego stowarzyszenia na rzecz Edukacji i Kultury, Yahya, prezes stowarzyszenia „Soleil des Enfants”, oraz prezes stowarzyszenia „Ensemble Pour un Avenir Meilleur” wraz z zespołem. Udaliśmy się do ogrodnika, aby odebrać drzewa i przetransportować je do dzielnicy Basra, gdzie odbywała się akcja.

Młodzi ludzie ze stowarzyszenia przeprowadzili wśród mieszkańców dzielnicy kampanię informacyjną na temat korzyści płynących z drzew, a niektóre rodziny poprosiły o swoje drzewo. Każda z tych rodzin wykopała już wcześniej dołek przed swoim domem, przygotowała nawóz i ogrodzenie, aby owce nie uszkodziły młodych drzewek. W zespołach chodziliśmy od domu do domu, sadząc drzewa, podlewając je i powierzając rodzinom troskę o nie.

Mieszkańcy dzielnicy cieszyli się, widząc nas razem – osoby z tak różnorodnych środowisk! Niektórzy byli zaskoczeni. Grupka dzieci, bardzo ciekawa tego, co robimy, towarzyszyła nam od początku do końca. Zaangażowaliśmy je w zabawę, prosząc, by biły brawo za każdym razem, gdy drzewo zostało posadzone. Popołudniu towarzyszyła nam piosenka, której refren brzmi:

„Razem, razem możemy stworzyć nowy świat”.

Po zakończeniu sadzenia spotkaliśmy się w siedzibie stowarzyszenia „Razem dla lepszej przyszłości” Ensemble pour un avenir meilleur, aby lepiej się poznać.

Każdy z uczestników miał okazję się wypowiedzieć. Jeden z uczestników, Mauretańczyk, powiedział:

„Jestem bardzo szczęśliwy, że usłyszałem o tej akcji sadzenia drzew. Jest to widoczne dla wszystkich ludzi. Inni mogą być zajęci wielkimi projektami, ale to jest realne i praktyczne działanie.”

Był on poruszony tym, że cudzoziemcy okazują miłość do kraju, który ich gości, i że wspólnie z osobami z tak różnorodnych środowisk udało się przeprowadzić tę akcję.

„To, co nas interesuje, to budowanie naszego świata razem. To nie kolor skory czy przynależność narodowa nas dzielą. Musimy to wszystko przezwyciężyć.”

Ktoś inny powiedział: „Naszym zadaniem jest lepsze informowanie ludzi o korzyściach płynących z drzew i ich istotnej roli w środowisku…”

Zakończyliśmy dzień, dzieląc się naszą radością, punktami do poprawy oraz nadziejami na przyszłość.

s. Celina Natanek