Relacja z soboty misyjnej -styczeń 2021

I znów nastał kolejny rok. Każdy dzień jak dotychczas będzie niósł nowe wydarzenia, doświadczenia. Zmieni się jedynie ta cyferka w dacie. I może w nas się coś zmieni? Byle na lepsze! Niezmienne natomiast są soboty misyjne. Druga sobota miesiąca nadal obowiązuje (to dla przypomnienia nieobecnym, tyle różnych zmian w świecie, natomiast te spotkania są stałe i niezmienne od lat).
Tym razem sobota online. Rozpoczęliśmy od rozważania Ewangelii niedzielnej o chrzcie Pana Jezusa, o spotkaniu z Janem Chrzcicielem. To cenne, gdy można dzielić się z innymi Słowem Bożym, tym, jak ono nas dotyka. I wzbogacać się wiarą innych, umacniać.
Potem czekali na nas dwaj goście. Pierwszym z nich był ks. profesor hab. Sławomir Pawłowski (pallotyn). Przybliżył nam temat ekumenizmu, pomógł uporządkować pewne prawdy. Jak to, że Kościół jest jeden, w jedności, natomiast tym, o co trzeba się modlić to jedność chrześcijan. Tylko w Kościele katolickim można osiągnąć pełnię środków zbawczych, jednak poza jego obrębem istnieją pierwiastki uświęcenia i prawdy. Ważne były także słowa o tym, że my, katolicy niestety nie żyjemy pełnią gorliwości w wierze, nie wykorzystujemy w pełni naszych darów. Bardzo ciekawe dla mnie było to, że niektóre sakramenty katolicy mogą przyjąć nie tylko w Kościele katolickim, oczywiście pod pewnymi warunkami. Tak samo u nas mogą je przyjąć inni chrześcijanie. Chodzi o Eucharystię, pokutę i pojednanie oraz namaszczenie chorych. Wkrótce także rozpocznie się tydzień modlitw o jedność chrześcijan, 18-25.01., a po nim 26.01. mamy dzień islamu obchodzony w kościele katolickim w Polsce.
Kolejny gość, o. Magloire Bamali (misjonarz Afryki) podzielił się z nami swoim świadectwem o Sudanie. Opowiedział o trudnej przeszłości tego kraju, pełnej konfliktów, w tym z wojną domową, ucieczkach ludności, którzy musieli pokonywać pieszo długie dystanse, w nieustannym napięciu przed atakami. Stąd też wynikają różnice w funkcjonowaniu Sudanu i Sudanu Południowego. Mimo, iż Sudan jest teraz w większości zdominowany przez islam, ojciec podzielił się życiem tamtejszych katolików, podejmowanych przez nich działaniami w parafii. Praca nie jest łatwa, potrzeba zwyczajnej pomocy ludziom bez dachów nad głowami, bez wody, doświadczonym przez trudne wydarzenia. Dużą trudność stanowi także szkolnictwo dzieci. Ciężko słuchać o tak niełatwych wydarzeniach, konfliktach w obrębie państwa. My żyjemy w pokoju, ale czy aby na pewno to doceniamy?
Z wdzięcznością za ubogacający czas spędzony „u sióstr”, choć inaczej. Być może do zobaczenia już „na żywo” w lutym!
Wiola M.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.