Papieska intencja na marzec 2022

Módlmy się, abyśmy my, chrześcijanie, w obliczu nowych wyzwań bioetycznych, wspierali zawsze ochronę życia modlitwą i działaniami społecznymi.

Bóg-Stwórca tak umiłował człowieka, że pragnie dawać ludziom samego Siebie i wszystko, co posiada. Bóg obdarzył więc ludzi światem rzeczy materialnych, ale również światem istot żywych, całą sferą „bio”, począwszy od roślin i zwierząt aż po zdolność małżonków do współudziału z Bogiem w dziele przekazywania życia: rodzice dają dziecku ciało, a Pan Bóg stwarza dla niego niepowtarzalną, nieśmiertelną duszę. W zgodnym z Bożymi przykazaniami rodzeniu potomstwa ludzie stają się jakby współpartnerami Miłości Boga we wszystkim, co dotyczy życia ludzkiego i obdarzania szczęściem rodzinnym kolejnych pokoleń.

Ten wspaniały zamysł i dar Boży co do małżeństwa i rodziny został jednak zniszczony przez człowieka już w raju, gdy poprzez grzech człowiek oddalił się od Boga, ulegając pokusie bycia jak Bóg – bez Boga. Niestety, fatalny wybór ciągle się powtarza także dziś, gdy człowiek próbuje przypisywać sobie boską moc, nie tylko w obszarze różnych rodzajów władzy, ale także w dziedzinie wiedzy, poznania dobra i zła. Zepsucie ludzi posuwa się do tego stopnia, że na różne sposoby niszczą oni największy dar, życie. Pyszny rozum ludzki często gardzi przykazaniami Miłości i wprost przypisuje sobie boskość, co najdobitniej widać w zastosowaniu technologii do wpływania właśnie na „lepsze” ludzkie życie i zdrowie jednych poprzez moralne zło względem innych stworzeń. Można śmiało powiedzieć, że dziś najtrudniej jest ewangelizować ludzki rozum, który czyni niektórych naukowców ludźmi o niezmierzonej pysze i przewrotności ustanawiania siebie panami życia i śmierci innych, bezbronnych istot ludzkich.

Tragiczne doświadczenia rozwoju broni A-B-C nie zatrzymały ludzkości przed dalszą ekspansją zła do tego stopnia, że dziś człowiek chce uczynić siebie niejako nowym bogiem całego życia, próbując „poprawić” subtelną równowagę biologiczną, którą Stwórca przygotowywał na Ziemi przez miliardy lat. Jednakże wszyscy widzimy na własnych oczach bezradność tej pychy np. wtedy, gdy maleńki wirus potrafi zachwiać światową równowagą.

Niestety, w imię źle pojętej nauki, filozofii, etyki, moralności i innych „humanizmów”, ludzie wciąż nie przestają bawić się w Boga – będąc tylko prochem, w proch się obracają, niszcząc życie innych. Papież Franciszek zdaje sobie sprawę z tego bardzo poważnego niebezpieczeństwa grożącego życiu na Ziemi i prosi nas wszystkich o modlitwę i społeczne działanie, aby zdobycze ludzkiej wiedzy i technologii sprzyjały ochronie życia, którego równowagę globalną tak łatwo zachwiać, nawet poprzez mikroskopijne zło.

tekst: ks. Robert Janusz SJ
źródło: https://www.ampolska.co/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.