s. Celina Natanek

Śluby wieczyste siostry Celiny Natanek, odbyły się w jej rodzinnej parafii w Tarnawie. Uroczystość była bardzo pięknie przygotowana i wywarła silne wrażenie nie tylko u siostry Celiny ale i u wszystkich zgromadzonych.

Całą uroczystość uświetnił, niespotykane u nas w Polsce, pokazy tańców afrykanskich w wykonaniu miejscowych dzieci. Podczas całej uroczystości dało się wyczuć wiarę i łaskę Bożą. Siostrę Celinę niejako otaczało Boże Miłosierdzie. Czułam jak by i mnie ono dotykało. serce drżało z przejęcia i radości, że jestem świadkiem tak cudownego wydarzenia. Gdybym jednak musiała wybierać moment, który miał na mnie największy i zarazem najwspanialszy wpływ powiedziałabym, że to moment w którym siostra modliła się leżąc krzyżem a wszyscy zgromadzeni śpiewali litanię do Wszystkich Świętych. Ten moment zbliżenia się siostry do Boga sprawił, że serce zabiło szybciej a w oku zakręciły się łzy radości i wzruszenia. Dawało się odczuć, że siostra Celina odbiera zasłużoną nagrodę za swoje wieloletnie poświęcenie dla innych ludzi i pracę na rzecz potrzebujących w Afryce.

Gdy dobiegły końca oficjalne uroczystości w kościele, zgromadzeni na liturgii udali się na szkolne boisko by dalej świętować i cieszyć się wraz z siostrą. Niezwykle piękna postawa miejscowych zespołów bardzo mnie poruszyła. Specjalnie na tą uroczystość przygotowali pokaz tańców regionalnych.

Moim zdaniem siostra Celina powinna być przykładem do naśladowania. Była pięknie przygotowana do tego niezwykle ważnego dnia w jej życiu. Wiedziała, że odbiera zasłużoną nagrodę za swoją posługę a jednak zachowała skromność i cieszyła się z najdrobniejszych gestów życzliwości.

Niesamowitym zaszczytem jaki spotkał siostrę Celinę było przybycie na jej śluby matki generalnej z Rzymu i siostry prowincjalnej z Niemiec. Ich obecność sprawiała, że poczułam prawdziwą opiekę i to nie tylko Bożą ale i ziemską, jaką otaczane są wszystkie siostry. Serdeczność jaka biła od tych wspaniałych gości dodawała sił i odwagi, napełniała spokojem i radością, poczułam się jak by nie liczyło się to co będzie ale to co jest tu i teraz i to komu można jeszcze pomóc.

Byłam świadkiem wielu podobnych uroczystości jednak te, śluby siostry Celiny wywarły na mnie największe wrażenie. Zostaną w mojej pamięci na zawsze. Ubogaciły mnie i pokazały jak wielka jest laska Boże wobec tych, którzy Mu zaufali.
Adriana

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *