W dniach 14-20 kwietnia 2024 r. obchodzimy XVI Ogólnopolski Tydzień Biblijny, któremu w tym roku towarzyszy motto: „Powołani do Wspólnoty – Komunii z Bogiem i bliźnim w Kościele”.

EWANGELIA WEDŁUG ŚWIĘTEGO JANA 4, 6B -7; 9-29

Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy studni. Było to około szóstej godziny. Nadeszła [tam] kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: «Daj Mi pić!»  Na to rzekła do Niego Samarytanka: «Jakżeż Ty będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić?» Żydzi bowiem z Samarytanami unikają się nawzajem. 10 Jezus odpowiedział jej na to: «O, gdybyś znała dar Boży i [wiedziała], kim jest Ten, kto ci mówi: „Daj Mi się napić” – prosiłabyś Go wówczas, a dałby ci wody żywej». 11 Powiedziała do Niego kobieta: «Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? 12 Czy Ty jesteś większy od ojca naszego Jakuba, który dał nam tę studnię, z której pił i on sam, i jego synowie i jego bydło?»

13 W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: «Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. 14 Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskającej ku życiu wiecznemu». 15 Rzekła do Niego kobieta: «Daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać». 16 A On jej odpowiedział: «Idź, zawołaj swego męża i wróć tutaj!» 17 A kobieta odrzekła Mu na to: «Nie mam męża». Rzekł do niej Jezus: «Dobrze powiedziałaś: Nie mam męża. 18 Miałaś bowiem pięciu mężów, a ten, którego masz teraz, nie jest twoim mężem. To powiedziałaś zgodnie z prawdą». 19 Rzekła do Niego kobieta: «Panie, widzę, że jesteś prorokiem. 20 Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga». 21 Odpowiedział jej Jezus: «Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. 22 Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. 23 Nadchodzi jednak godzina, owszem już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli chce mieć Ojciec. 24 Bóg jest duchem: potrzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie». 25 Rzekła do Niego kobieta: «Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko». 26 Powiedział do niej Jezus: «Jestem nim Ja, który z tobą mówię».
27 Na to przyszli Jego uczniowie i dziwili się, że rozmawiał z kobietą. Jednakże żaden nie powiedział: «Czego od niej chcesz? – lub: – Czemu z nią rozmawiasz?» 28 Kobieta zaś zostawiła swój dzban i odeszła do miasta. I mówiła tam ludziom: 29 «Pójdźcie, zobaczcie człowieka, który mi powiedział wszystko, co uczyniłam: Czyż On nie jest Mesjaszem?» 

W tym fragmencie Ewangelii janowej Jezus opuszcza jedno miejsce, aby udać się do innego; miejscem tym jest zawsze człowiek. Wiemy, że Bóg zostawił samego siebie; stał się człowiekiem, aby spotkać się z nami, abyśmy mogli stać się jedno z Nim, byśmy stali się Jego dziećmi.

W tym fragmencie widzimy również jedną z anonimowych kobiet, także w drodze, kobietę, która opuszcza swoją wioskę, swój dom, aby przyjść i zaczerpnąć wody. Kobieta i Jezus spotykają się przy studni.

Dla Ojców Kościoła studnia jest symbolem Biblii.

– Czym dla mnie jest Biblia? Czym jest Słowo Boże? Jak ja z Niego czerpie?

Jezus jest spragniony i prosi kobietę: „Daj mi pić”. Jezus nie wstydzi się prosić: prosi Jana Chrzciciela o chrzest, uczniów, aby pozostali z Nim i modlili się, Martę, aby pokazała Mu miejsce pochówku Łazarza, na krzyżu Jezus wypowiada – „Pragnę”.

Jezus pragnie aby Jego Ojciec był znany i kochany przez wszystkich, chce uzdrawiać chorych i prowadzić ich do Boga, ale tylko za ich przyzwoleniem, pragnie, aby rozpoznali w sobie pragnienie miłości, pragnienie Boga, Tego, który może zaspokoić ludzkie pragnienie. „Bóg chce, byśmy Go pragnęli”

Samarytanie uważali się za potomków Jakuba, Żydzi za potomków Judy. Każdy z nich uważał się za lepszego i ważniejszego od drugiego. Ale Jezus nie czynił żadnego rozróżnienia. Kobieta mówi przede wszystkim o różnicach kulturowych i religijnych, ale nieświadomie dotyka również różnic związanych z tym, że On jest Bogiem, a ona człowiekiem.

Kiedy dotykamy własnych słabości i ran, pojawiają się wątpliwości. Święty Jan od Krzyża mówi, że przede wszystkim i prawdziwie spotykamy Boga w naszych ranach, w naszej naturze, w nas samych. Jezus powiedział do św. Faustyny: « daj mi swoją nędzę, swoje słabości, bo one są tym, co naprawdę należy do ciebie”. Trudno jest pozostać z naszymi ranami, naszymi słabościami lub z tym, co uważamy za nasze słabości, ponieważ to obraz siebie samych jaki mamy, jest naszą największą przeszkodą, aby pozwolić Bogu nas kochać.

Jezus daje darmo: „Dam ci wody żywej”. Wykorzystuje ciekawość kobiety, po to by się jej objawić.

Jesteś Żydem…

Nie masz wiadra…

Czy Jesteś większy niż…

Nasi ojcowie czcili Boga…

Ona prosi o wodę, jakby chciała uciec od rutyny przychodzenia do studni w najgorętszej porze dnia.

Jezus chce postawić ją twarzą w twarz z samą sobą, wysyła ją: „idź i zawołaj męża”, wysyła ją do jej własnego życia, nie chce spotkać się z jej wyobrażeniem o sobie, ale z jej prawdziwym ja, nawet jeśli jest ono zranione. Tak, chce się z nią spotkać z powodu tych ran, ponieważ przyszedł uzdrowić chorych, a nie tych, którzy mają się dobrze. Sześciu mężów może być jest symbolem iluzji, którą mamy, iluzji, że coś, ktoś, ja sam lub inne stworzenia mogą zaspokoić moją potrzebę bycia kochanym i kochania.

Gdzie należy czcić Boga? Na górze czy w świątyni? Bóg jest duchem. Jezus mówi o oddawaniu czci Bogu w każdym czasie i w każdym miejscu. Istota uwielbienia nie leży w darze, który składamy Bogu, ale w prawdzie która żyjemy :”gdzie jest skarb twój, tam jest i serce twoje”, w darze z samego siebie. Tylko dar z samego siebie, ze wszystkiego kim jestem, jest trwały. Czczenie Boga oznacza życie w prawdzie ze jestem umiłowanym dzieckiem, umiłowaną córką, umiłowanym synem Boga.

To bardzo ważne: Jezus nie tylko pomaga Samarytance poznać samą siebie, o czym ona powie swoim sąsiadom, ale objawia jej Siebie: Żyda, cudzoziemca, Pana, Mesjasza, Zbawiciela. To jej pozwoli świadczyć o Nim jako o Zbawicielu świata.

Słowo Boże to Osoba Jezusa Chrystusa, Słowo bowiem stało się Ciałem.

– Jaka jest moja relacja z Jezusem?

-Czego szukam, czego pragnę?

– Zapytam Jezusa o Jego pragnienia wobec mnie. Wzbudzę pragnienie umiłowania Słowa.