To był dzień z polskim akcentem. Weronika ubrana w tradycyjny strój lubelski opowiedziała nam o zwyczajach w polsce.
Siostra Celina natomiast przybliżyła nam sylwetkę założyciela zgromadzenia Sióstr Misjonarek NMP Krolowej Afryki, Kard. Karola Lavigerie, człowieka, który wierzył w przyszłość.
Spotkania Sobót Misyjnych to nie tylko przyjaźnie i nowe znajomości, ale także momenty pożegnań. Gratulujemy Ci ukończenia studiów Wimbay oraz podjęcia nowej pracy, która otwiera przed Tobą nowe możliwości i wyzwania. Jesteśmy wdzięczni za Twoją obecność w naszym życiu i za wszystkie wspólne chwile.
Oto co pisze Wimbay:
Bardzo dziękuję, Siostry, za zawsze otwieranie swojego domu dla takich jak my. Każde z naszych spotkań było dla mnie wspaniałym doświadczeniem, pełnym nowych perspektyw i sytych brzuszków. 🙂
Gdy przyjechałam do Polski, nie miałam pojęcia, czym jest Sobota Misyjna i wahałam się, czy w niej uczestniczyć. Pewnej pięknej soboty postanowiłam jednak wziąć udział i od razu poczułam, że to moje miejsce. Było to dla mnie jak dom, który na zawsze pozostanie w moim sercu, gdziekolwiek pójdę.
Zdobyłam duchowy rozwój, mądrość i wewnętrzny spokój, czego z całego serca życzę wszystkim uczestnikom Sobót Misyjnych, zarówno nowym, jak i obecnym. Każde spotkanie przynosi odnowienie i odświeżenie – coś, co często uznajemy za oczywistość, a co jest bezcenne.
Życzę Wam wszystkiego najlepszego, moja lubelska rodzino. Niech Bóg dotknie każdego z Was w wyjątkowy sposób. Dziękuję za piękne prezenty i niezapomniane pożegnanie.
Wimbay says:
Thank you so much, Sisters, for always welcoming us so warmly into your home. Each and every one of the meetings we shared was a truly enriching experience, offering new perspectives and, of course, leaving us with full stomachs as well!
When I first arrived in Poland, I had no idea what Missionary Saturday was all about and felt hesitant to attend. But one fine Saturday, I decided to give it a try, and from that moment, I knew I had found my place. It felt like home to me, and it always will hold a special place in my heart, no matter where life takes me.
Through these gatherings, I experienced spiritual growth, gained wisdom, and found mental wellbeing. These are blessings I sincerely wish for every member of the team—both new and old. With each meeting, there is renewal and refreshment, something we often take for granted yet value so greatly.
To my Lublin family, I wish you all the very best. May God touch each of your lives in a special way. I am deeply grateful for the lovely gifts and the beautiful, unforgettable farewell.





