msola | 19 października 2023
Czternastego października w sobotnie jesienne przedpołudnie po wakacyjnej przerwie znów zaludniło się u Sióstr Misjonarek. Wszyscy, którzy znaleźli się w ich domu przy ul. Powstańców Śląskich przybyli na tzw. sobotę misyjną. Jest to wydarzenie, podczas którego każdy ma okazję dowiedzieć się czegoś ciekawego o nieznanych krajach, kulturach, o działaniach na misjach, a może samemu zainspirować do podjęcia nowych kroków w życiu.
O godzinie 11:00 zebraliśmy się w Muzeum. Zaczęło się od swobodnych pogawędek. Siostry wyświetliły nam krótką prezentację o historii ich zgromadzenia z afrykańską muzyką w tle („Utukuzwe, utukzwe, Baba…” – nadal słyszę te rytmy w mojej głowie : ). Następnie każdy z nas się przedstawił, opowiedział, co nieco o sobie. Było przy tym wesoło. : ) Najbardziej zabawny moment dla mnie to ten, kiedy jeden z księży chyba z Nigerii zaczął tłumaczyć wypowiedź młodej pielęgniarki pochodzącej z Zimbabwe z języka angielskiego na polski. Niesamowite! A podobno język polski jest taki trudny dla obcokrajowców (dla Polaków czasem też ; ). Jak widać, da sie go jednak nauczyć! Zdążyliśmy jeszcze prześpiewać pieśni w obcych nam językach przy wtórze bębnów, grzechotek i innych instrumentów o nieznanych mi nazwach.
I nadszedł czas na najważniejsze – Eucharystia, spotkanie z Jezusem. Ojciec, który przewodniczył na Mszy Św. wspomniał, że na ten dzień przypadła jedna z najkrótszych Ewangelii. Co nie oznacza, że mało ważnych, wręcz przeciwnie. Do Pana Jezusa podeszła pewna kobieta i błogosławiła Maryi – Kobiecie, Matce. Ojciec powiedział, że owszem, Matką Jezusa mogła być tylko jedna kobieta. Ale wiele milionów kobiet może być błogosławionych. Wszyscy możemy być błogosławieni. Bo… „Tak, błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają słowa Bożego i go przestrzegają”. Ty też możesz być błogosławiony! Czy to nie radosna nowina? Tyle nadziei otrzymujemy w tych słowach.
Po uczcie Eucharystycznej, uczta dla ciała – pyszny obiadek. W atmosferze radości, żartów, i podwójnego ciepła, bo przez okna dogrzewały nas promyki słońca. Niesamowite jak ojcowie świetnie radzili sobie z językiem polskim, nawet potrafili żartować. ; )
Za miesiąc, jedenastego listopada, czekamy na Ciebie. Wtedy rozpoczną się już tematy misyjne. Przyjdziesz?
Dziękujemy Siostrom za serdeczność i gościnność.
Wiola