Ziemia Święta i Święte Miasto Jerozolima

Które ze wszystkich świętych miejsc na świecie przyciąga najwięcej uwagi? Które miejsce kryje w sobie najwięcej tajemnic? Które miejsce jest centralne dla trzech głównych światowych religii? Odpowiedzią na to pytanie musi być Ziemia Święta, której centralnym punktem jest Jerozolima.

W kwietniu, jak co miesiąc, zebraliśmy się na sobotę misyjna u Sióstr Misjonarek NMP Królowej Afryki na prezentację s. Urszuli Żelazo na temat jej doświadczeń misyjnych w Jerozolimie. Był to moment, aby wyrazić radość, jaką może przynieść Jerozolima, nawet gdy trwa tragedia konfliktu między Izraelem a Palestyną. Po refleksji nad Ewangelią dnia i pieśnią do Mamy Maryi nastąpiło przedstawienie i rozpoczęła się podróż do Jerozolimy według słów siostry Uli.

Na początek prezentacji obejrzeliśmy film, w którym podkreślono słowa kardynała Martiniego: „Jaki jest plan Boga wobec Jerozolimy?” Choć odpowiedź na to pytanie nie jest łatwa, wydaje się, że Bóg ma plan dla tego historycznego miasta. Jerozolima to nie tylko miejsce konfliktu. To miasto inicjatyw dialogu, ludzi religijnych pomagających sobie nawzajem, akceptacji różnorodności. Na przykład żydowscy prawnicy pomagają Palestyńczykom, a palestyńscy lekarze pomagają izraelskim dzieciom. Wiele osób o różnych wyznaniach i pochodzeniu etnicznym uczestniczy we wspólnych inicjatywach sportowych i kulturalnych. Jerozolima nie jest siedliskiem podziałów, jak często ją malują media.

Mieszkańcy tego miasta są otwarci na ekspresję emocjonalną i religijną. Widać to po sposobie, w jaki dostęp do Bazyliki Grobu Świętego jest dzielony wśród wielu wyznań chrześcijańskich. Widzimy przyjacielską i rodzinną rywalizację, na wzór walki dzieci o zaszczyt siedzenia na kolanach matki; wszyscy kochają matkę i nie nienawidzą się nawzajem. Często po takich sporach można zobaczyć mieszkańców Jerozolimy pijących razem herbatę. Taka postawa jest pożytecznym punktem wyjścia do dialogu, co widać na wystawie Expo w Jerozolimie w 2015 r. To nastawienie wyraża się w motcie: „Musimy się spotykać, być braćmi i siostrami w życiu codziennym i pracować na rzecz pokoju”.

Dla chrześcijańskich pielgrzymów Jerozolima jest świętym i szczególnym poligonem chrześcijańskiego wojownika. Nie uczy się walczyć, ale raczej miłować bliźniego, tak jak Chrystus nas umiłował i o to prosił. W Jerozolimie uczy się postrzegać Muzułmanów, Żydów, a nawet Ateistów jako po prostu dzieci Boże, osoby ze swoją godnością, osoby takie jak ja i ty. W Jerozolimie uczymy się nieść krzyż miłości i prawdziwie przebaczać.

Jako przykład uzdrowienia, jakie niesie Jerozolima, s. Urszula opowiedziała nam historię z czasów, gdy pracowała u Nuncjusza Apostolskiego. Brała udział w spotkaniach dyplomatycznych z Hamasem, gdzie dzięki serdeczności i szacunkowi nuncjusza uwalniano żydowskich zakładników. Nauczyła się także szanować obywateli Jerozolimy ze wszystkich warstw społecznych, w tym szewców i prostych rzemieślników. W Jerozolimie ważne jest, abyśmy byli serdeczni, życzliwi, rodzinni i współczujący. Należy także pamiętać, że pokój wymaga czasu, modlitwy i dzieł miłosierdzia; Jerozolima nie zadowala się dobrymi słowami, pragnie dobrych czynów. W ten sposób chrześcijanin w Jerozolimie powołany jest do ważnej misji: do miłości, ponieważ bycie chrześcijaninem oznacza kochanie wszystkich bezwarunkowo.

W części pytań i odpowiedzi s. Urszula została zapytana o swój emocjonalny związek z Jerozolimą. Odpowiedziała, że w Jerozolimie czuje się jak w domu. Kiedy ktoś fizycznie przemierza te same odległości i miejsca co Jezus, widzi się Ewangelie w innym świetle. Na przykład po ukrzyżowaniu Jezusa życie w mieście toczyło się dalej. Kiedy dzisiaj, 2000 lat później, ktoś próbuje podążać Drogą Krzyżową, wszędzie wokół niego toczą się sprawy zawodowe i osobiste. Człowiek czuje się samotny w cierpieniu, jakby nikogo to nie obchodziło. Jednakże piękno polega na tym, że zamiast zgiełku miasta oddalającego cię od Chrystusa, zbliżasz się do Niego, ponieważ doświadczasz tego, czego On dokonał. To sprawia, że przesłanie Ewangelii staje się bardziej realne, wzmacniając naszą wiarę. Jerozolimska Droga Krzyżowa z jej chaosem jest zatem autentyczna.

Doświadczenie Jerozolimy z perspektywy chrześcijańskiej jest także ważną lekcją prostoty i pokory. Miejsca Święte są proste, a nie ekstrawaganckie jak Notre Dame czy Bazylika Świętego Piotra. Te proste miejsca pielgrzymkowe przypominają nam o prostocie Boga. Bóg nie musi być wspaniały; Jest Prosty, Zwyczajny i Normalny. Niezwykłym elementem naszej relacji z Chrystusem, który spotyka nas w naszej zwyczajności, jest Jego chęć przebaczenia nam i pomocy w przezwyciężeniu naszych słabości. W zamian prosi o przebaczenie i pomoc innym, innymi słowy, aby im pomóc.

Jerozolima to nie Hollywood! Miasto nie musi krzyczeć głośniej od innych, żeby być pierwszym i mieć tytuły. To proste miasto na pustyni na Bliskim Wschodzie, a jednak zmieniło świat. Piękno Jerozolimy polega na jej zdolności przypominania nam, że to, co zwyczajne i proste, może zostać wyniesione do wielkości przez Boga. Dlatego toczy się o to walka od tysięcy lat. Posiada bogactwa duchowe, a nie diamenty, złoto, twarde drewno czy zasoby ludzkie. Jerozolima, w nieszczęsnym konflikcie, którego była świadkiem i nadal jest świadkiem, zostaje uznana za Drogocenne Miasto Boga, a jej mieszkańcy, wszelkiego rodzaju wyznania i wyznania, a także Miejsca Święte wymagają ochrony i zachowania. Jeśli chcemy zachować żywą pamięć o Jezusie, przekazaną w Ewangeliach, jako o Bogu-Człowieku, który chodził po ziemi, musimy chronić Ziemię Świętą i uczyć się od niej lekcji miłości.

Silne i żarliwe przywiązanie do Jezusa

Po prezentacji na temat Jerozolimy nastąpiło duchowe przemówienie s. Lucy Nabweteme na temat przywiązania do Jezusa. Aby pomóc nam zrozumieć, jak budować silną i żarliwą relację z Jezusem, s. Łucja zdecydowała się posłużyć się pytaniem biblijnym jako wskazówką: „Za kogo mnie uważacie?” Nasze podejście do odpowiedzi na to pytanie pomaga nam zobaczyć, jak głęboka jest obecnie nasza relacja z Jezusem. Piotr odpowiedział na to pytanie, pokazując, że rozumie Chrystusa jako Syna Boga żywego i dlatego postrzega Go jako Boskiego i Życiodajnego.

Aby przywiązać się do Jezusa, musimy Go poznać. Nie dzieje się to w jeden dzień. Ten proces wymaga czasu i wysiłku. Aby lepiej poznać Jezusa, możemy zastanowić się, jak zazwyczaj spędzał swój dzień. Rozpoczynał swój dzień modlitwą, ważną wskazówką przy podejmowaniu codziennych decyzji. Modlitwa napędzała Jezusa i pomagała mu ocenić owoce codziennej pracy. Następnie Jezus kontynuował swoje dzieło, nauczając w synagodze, uzdrawiając tych, którzy do niego przychodzili, wypędzając demony i chodząc z miejsca na miejsce, starając się być dostępnym dla jak największej liczby osób. Z jego przykładu możemy się wiele nauczyć: że powinniśmy poważnie traktować naszą pracę, nasz zawód, nasze powołanie, że nasza praca powinna być nakierowana na pomaganie innym lub dodawanie wartości, abyśmy starali się uwolnić siebie i innych od zła, tak jak Pragnął egzorcyzmować i uzdrawiać, abyśmy dbali o swoje zdrowie fizyczne poprzez energiczne ćwiczenia i abyśmy byli dostępni dla innych. Należy również zauważyć, że Chrystus nie poświęcił swojej modlitwy w imię pracy i odwrotnie; gdy jesteśmy zajęci, wciąż musimy znaleźć czas na modlitwę w cichym miejscu i słuchanie.

W duchowości ignacjańskiej ważnym środkiem na drodze do głębokiego przywiązania do Jezusa jest codzienny rachunek sumienia. W tym miejscu spoglądamy wstecz na miniony dzień, przyznając się do naszych słabości, niepowodzeń i zmagań w prawdziwej skrusze, doceniając błogosławieństwa, sukcesy i dary w ramach dziękczynienia i postanawiając, że następnego dnia będzie lepiej, składając odpowiednie prośby i roztropnie planując, w jaki sposób możemy rozwijać nasze relacje z Jezusem. Wraz z rachunkiem sumienia, regularna lektura Słowa Bożego i inne formy lektury duchowej pomagają nam rozwijać osobistą więź z Chrystusem.

Musimy pozostać otwarci na działanie Ducha Świętego zarówno w sytuacjach trudnych, jak i chwilach radosnych. Podczas prób jesteśmy proszeni o zdobycie miłości poprzez kochanie innych, gdy jest to trudne. W chwilach radości prosimy nas, abyśmy byli wdzięczni i chwalili Boga, a nie skupiali się na sobie. W ten sposób Duch Święty objawia nam Jezusa. Wreszcie Jezusa możemy spotkać podczas rekolekcji, skupień i liturgii, które są wspólnotowymi formami modlitwy i kultu, przypominając nam, że nasze przywiązanie do Jezusa nie jest tylko sprawą prywatną i indywidualną, ale dziełem całego Kościoła. Dzięki łasce, nadziei i odrobinie ludzkiego wysiłku wszyscy możemy rozwinąć silne, głębokie i żarliwe przywiązanie do Chrystusa.

Kolejna owocna Sobotnia Misja zakończyła się wspólnym posiłkiem, serdecznym śmiechem i adoracją Najświętszego Sakramentu, a pielgrzymi wrócili do swoich domów, aby myśleć o Ziemi Świętej zarówno w Jerozolimie, jak i w naszych sercach.

Napisane przez Aloysiusa Mainę.

The Holy Land and the Holy City of Jerusalem

Of all the holy places in the world, which place attracts most attention? Which place holds the most mystery? Which place is central to three major world faiths? The answer to this question has to be the Holy Land, with its centerpiece being Jerusalem.

This month, for the monthly Saturday Mission at the Missionary Sisters of Our Lady of Africa, Lublin, friends gathered for a presentation by Sr. Urszula Zelazo on the mission experience in Jerusalem. It was a moment to acknowledge the joy that Jerusalem can bring even as the tragedy of conflict continues between Israel and Palestine. After reflection on the Gospel of the day and a song to Mama Maria, introductions were offered and the journey to Jerusalem through the words of the speaker began.

To begin the presentation, we watched a video that emphasized Cardinal Martini’s words: “What is God’s plan for Jerusalem?” While it is not an easy question to answer, it does seem as if God has a plan for this historic city. Jerusalem is not simply a place of conflict. It is a city of initiatives of dialogue, of religious people helping each other, of the embrace of diversity. For instance, Jewish lawyers help Palestinians and Palestinian doctors help Israeli children. Many individuals of disparate faiths and ethnic backgrounds participate in common sports and cultural initiatives. Jerusalem is not the hotbed of division that the media often paint it out to be.

The residents of this city are open to emotional and religious expressions. This is seen in the way access to the Church of the Holy Sepulcher is shared among many Christian denominations. We see friendly and familial competition, similar to the way children fight for the honor of sitting on a mother’s lap; they all love the mother and they don’t hate each other. Often, after such disputes, the residents of Jerusalem may be seen drinking tea together. This attitude is a useful starting point for dialogue, as seen in the Jerusalem Expo of 2015. This sentiment is seen in the motto: “We need to meet each other, be brothers and sisters in daily life and work for peace,”

For Christian pilgrims, Jerusalem is a holy and special training ground for the Christian warrior. One is not trained on how to fight, but rather to love one’s neighbor as Christ has loved and asked us to. In Jerusalem, one learns to see Muslims, Jews, and even atheists as simply children of God, human beings with dignity, persons like me and you. In Jerusalem, you learn to carry the cross of love, and truly forgive.

As an example of the healing that Jerusalem brings, Sr. Urszula told us of a story from when she worked at the Apostolic Nuncio. She would participate in diplomatic meetings with the Hamas, where, due to the Nuncio’s cordiality and respect, Jewish hostages were released. She also learnt to respect the citizens of Jerusalem from all walks of life, including shoemakers and simple craftsmen. It is important in Jerusalem to be cordial, kind, family-oriented and compassionate. One must also note that peace takes time, prayer, and works of charity; Jerusalem is not satisfied with good words, it desires good acts. And thus, the Christian in Jerusalem is called to an important mission: the call to charity because to be a Christian is to love all unconditionally.

During the question and answer section, Sr. Urszula was asked about her emotional relationship to Jerusalem. She answered that she felt at home in Jerusalem. When one physically walks the same distances and sites as Jesus, one sees the Gospels in a different light. For instance, when Jesus was crucified, the life of the city went on. When one tries to follow the Way of the Cross today, 2,000 years later, businesses and personal affairs continue all around you. One feels alone in suffering, like nobody cares. But the beauty is that rather than the noise of the city taking you away from Christ, you grow closer to Him because you experience what He did. This makes the Gospel message MORE real, reinforcing our faith. A Jerusalem Way of the Cross, with its chaos, is thus authentic.

The experience of Jerusalem from the Christian perspective is also an important lesson in simplicity and humility. The Holy Places are simple, not extravagant like Notre Dame or St. Peter’s Basilica. These simple pilgrimage sites remind us of God’s simplicity. God does not need to be Grandiose; He is Simple, Ordinary, and Normal. The extraordinary element in our relationship with Christ, who meets us in our ordinariness, is His willingness to forgive us and help us overcome our weaknesses. In return, He asks to forgive and help others, in other words, to help them.

Jerusalem is not Hollywood! The city does not have to shout louder than others, to be first or to have titles. It is a simple city in the Middle Eastern desert and yet it has changed the world. The beauty in Jerusalem is its ability to remind us that the ordinary and simple can be raised to greatness by God. This is why it has been fought over for thousands of years. It possesses spiritual riches, not diamonds or gold or hardwoods or human resources. Jerusalem, in the unfortunate conflict it has witnessed and continues to witness, is confirmed as God’s Precious City, and its people, of all kinds, faiths and creeds, as well as the Holy Places, need to be protected and preserved. If we want to maintain the living memory of Jesus as given in the Gospels, as the God-Man who walked on earth, we need to protect the Holy Land and learn from it the lesson of love.

A Strong and Ardent Attachment to Jesus

The presentation on Jerusalem was followed by a spiritual talk given by Sr. Lucy Nabweteme on the topic of attachment to Jesus. To help us understand how to build a strong and ardent relationship with Jesus, Sr. Lucy decided to use a Biblical question as a guide: “Who do you say I am?” Our approach to answering this question helps us see how deep our relationship with Jesus currently is. Peter answered the question by showing that he understood Christ as the Son of the Living God and thus saw Him as divine and Life-Giving.

To attach ourselves to Jesus, we need to know Him. It does not happen in one day. This process takes time and effort. To get to know Jesus, we can consider how he typically spent his day. He would begin his day with Prayer, an important guide for his daily decisions. Prayer fueled Jesus and helped him assess the fruits of his daily labour. Jesus would then proceed with His Work, by teaching in the synagogue, healing those who came to him, exorcising demons and walking from place to place, trying to make Himself available to as many people as possible. We can learn a lot from his example: that we should take our work, our profession, our vocation seriously, that our work should be directed towards helping others or adding value, that we should seek to rid ourselves and others of evil, just as He sought to exorcise and heal, that we should take care of our physical health in vigorous exercise and that we should make ourselves available to others. It is important to note also that Christ did not sacrifice his prayer for work or vice versa; when busy, we still need to make time to pray in a quiet place and listen.

In the Ignatian spirituality, an important means in the journey to deep attachment to Jesus is the daily examination of conscience. Here, we look back at the day, admitting our weaknesses, failures and struggles in genuine contrition, acknowledging the blessings, successes and gifts in thanksgiving and resolving to do better the next day by making appropriate petitions and prudently planning how we can grow our relationship with Jesus. Together with the examination of conscience, regular reading of the Word of God and other forms of spiritual reading help us develop a personal relationship with Christ.

We must remain open to the movement of the Holy Spirit in both difficult situations and joyful moments. In trials, we are asked to gain love by loving others when it is hard. In times of joy, we are asked to be grateful and praise God, and not to focus on ourselves. In this way, the Holy Spirit reveals Jesus to us. Finally, we can encounter Jesus in retreats and recollections and liturgy, which are communal forms of prayer or worship, reminding us that our attachment to Jesus is not only a private and individual affair but the work of the entire Church. With grace, and hope, and a little human effort, we can all develop a strong and deep and ardent attachment to Christ.

Yet another fruitful Saturday Mission was marked at its conclusion by a shared meal, hearty laughter and adoration of the Blessed Sacrament, and the pilgrims returned to their homes to think of the Holy Land both in Jerusalem and in our hearts.

Written by Aloysius Maina.