Pozwólcie, że zacznę od słów naszej przełożonej generalnej, s. Angeli Kapitingany, wypowiedzianych podczas oficjalnego otwarcia nowej wspólnoty w Maroku: „Być może jest nas niewiele, ale historia wielokrotnie pokazała nam, że nawet mała grupa, zjednoczona wspólnym celem, może dać głębokie świadectwo”. Kontynuowała: „Realizujmy tę misję z radością i determinacją, wiedząc, że nasza siła leży w naszej jedności i naszej wierze. Jesteśmy misją, a nasza dzisiejsza obecność tutaj jest świadectwem przemieniającej miłości Zmartwychwstałego Pana, który wzywa nas do wspólnej wędrówki, gdy rozszerzamy nasz namiot”.

Wypowiedz naszej siostry, przypomniała mi, o naszej rzeczywistości w Malindi, w Kenii, miejscu pierwszej ewangelizacji. Rzeczywiście, nasza obecność również w Malindi jest świadectwem przemieniającej miłości Zmartwychwstałego Pana, który wzywa nas do wspólnej wędrówki i powiększania naszego namiotu. Wszystkie nasze doświadczenia apostolskie służą temu celowi.

Niedawno zostaliśmy zaproszeni przez proboszcza parafii Chakadulu, jednej z parafii katolickiej diecezji Malindi, aby podzielić się z młodzieżą pewnymi spostrzeżeniami, które mogą być pomocne w ich chrześcijańskim rozwoju. W tej parafii jest młoda kobieta, Jacintha Celina, która jest w aspiranturze, pragnie ona dołączyć do naszego zgromadzenia, aby żyć naszym charyzmatem. Otoczmy ja modlitwa w jej studiach i kroczeniu z nami w rozeznawaniu powołania i formacji.

Młodzi ludzie tutaj potrzebują naszego duchowego towarzyszenia, aby wzrastać w wierze chrześcijańskiej. Widząc brak uczestnictwa młodzieży w ruchach kościelnych, poczułam głębokie pragnienie, aby po prostu podzielić się z nimi wiara i porozmawiać o ich roli i miejscu w Kościele. Świadoma tego, z radością przyjęłam zaproszenie ks. Ngali do animacji spotkań z młodzieżą.

To było piękne spotkanie i wspólne dzielenie się wiara i doświadczeniami. Mogliśmy wspólnie zobaczyć, jak ich uczestnictwo w życiu wspólnoty zaczyna się w ich rodzinach i społecznościach, jeszcze zanim pójdą do Kościoła.

Pierwsza misja jest w domu, innymi słowy: Miłość zaczyna się w domu.

Byli bardzo szczęśliwi, odkrywając, że każdy z nich ma misję do spełnienia. Bóg powołuje każdego z nich, aby byli dla Niego i dla Jego ludu. Można to realizować w takich posługach jak: wolontariat jako moderatorzy dzieci, odwiedzanie chorych, osób starszych i potrzebujących w swoich parafiach.
Młodzi są liderami jutra. Oznacza to, że muszą być prowadzeni z dużą miłością i cierpliwością. Są powołani do bycia świadkami Jezusa Chrystusa w swoich rodzinach i wśród innych młodych ludzi. Są również wezwani do bycia wzorem dla innych, naśladując Chrystusa.

Módlmy się za nich, aby stali się świadkami Jezusa Chrystusa na swój własny sposób, o ile podoba się to Bogu.

s. Xaverine Mukatabaza, Malindi, Kenia