Zobowiązuję się całkowicie współpracować w dziele Bożym, aby głosić Jego Królestwo

Kiedy zobaczyłam temat zaproponowany do naszego ostatniego numeru Sharing Trentaprile, spontanicznie przyszło mi do głowy to zdanie. Na pewno je rozpoznajecie… To zdanie pochodzi z naszej formuły ślubów, w nr 26 naszych Konstytucji:

„Zobowiązuję się całkowicie współpracować w dziele Bożym, aby głosić Jego Królestwo w Afryce.”

Widzę w tym streszczone zobowiązanie całego naszego życia dla Misji… całego życia, niezależnie od naszego wieku, stanu zdrowia, stylu życia, miejsca, do którego jesteśmy posłane…

Całkowicie współpracować… oznacza, że żadna część naszego dnia nie jest wyłączona z tej rzeczywistości: całe nasze życie jest poświęcone Misji. We wszystkim, co przeżywamy, jesteśmy współpracownikami Boga, współdziałamy z Nim, aby głosić Jego Królestwo w Afryce. Całkowita współpraca oznacza, że Bóg może użyć wszystkiego, co przeżywamy, nawet rzeczy najprostszych, pozornie błahych… On może użyć wszystkiego, aby zbawić świat.

Spontanicznie, gdy słyszymy: „Zobowiązuję się całkowicie współpracować w dziele Bożym, aby głosić Jego Królestwo w Afryce”, możemy pomyśleć o konkretnej działalności, apostolacie, w który wkładamy całą naszą miłość, całą energię, całe nasze umiejętności… i oczywiście to prawda! Ale rzeczywistość jest jeszcze piękniejsza. Nie ma nic w naszym życiu, co byłoby poza dziełem Boga: On działa we wszystkim, posługuje się wszystkim, nic nie jest stracone. To wspaniałe i nadaje naszemu życiu nieograniczony wymiar.

To koresponduje z innym zdaniem, zaczerpniętym z liturgii, które również bardzo lubię i które towarzyszy mi od bardzo dawna:

„Dla chwały Boga i zbawienia świata.”

To może być sposób na przegląd dnia: przypominam sobie wszystkie chwile mojego dnia i przy każdej z nich mówię sobie: „To było (jest) dla chwały Boga i zbawienia świata”… Oczywiście nie zawsze jesteśmy tego świadomi w momencie, kiedy coś przeżywamy, ale spojrzenie na to wieczorem może pomóc umieścić każdą chwilę naszego życia w tej misyjnej perspektywie.

Gdy robimy taki rachunek wieczorem, nieuchronnie napotykamy chwile, które przeżyliśmy źle – gesty, słowa, reakcje, o których nie możemy naprawdę powiedzieć, że były dla chwały Boga i zbawienia świata…

Ale przeczytałam kiedyś zdanie (już nie pamiętam, kto je napisał), które bardzo mi pomogło i które jest dla mnie pełne nadziei i zaufania:

„Zawsze jest czas, by nawrócić na Boga te godziny, które przeżyliśmy bez Niego”
(bez myślenia o Nim, bo przecież On i tak tam był – nigdy nie jesteśmy bez Niego).

Rano możemy także zaplanować różne chwile naszego dnia i powiedzieć sobie: to będzie dla chwały Boga i zbawienia świata… To może pomóc nam bardziej świadomie przeżywać nasze zobowiązanie:
„…zobowiązuję się całkowicie współpracować w dziele Bożym, aby głosić Jego Królestwo w Afryce.”

Mieszkam w domu opieki, nie mogę już podejmować żadnych zewnętrznych działań (poza podpisywaniem petycji online), ale to zdanie może nadać sens wszystkiemu, czego doświadczamy, i dać nam nieograniczony horyzont. Jaka to radość, kiedy zmagamy się z trudnościami wieku, chorobą i ograniczeniami, które zdają się zawężać nasze możliwości – przypomnieć sobie, że jesteśmy misjonarkami tak samo tutaj, w tej obecnej rzeczywistości, jak wtedy, gdy byłyśmy w pełni zaangażowane w apostolat w Afryce.

Widziałam, jak na twarzy chorej, przykutej do łóżka siostry, rozbłysnął wielki uśmiech, kiedy powtórzyłam jej to zdanie z naszej formuły ślubów i przypomniałam jej, że w swojej obecnej sytuacji również „zobowiązuje się całkowicie współpracować w dziele Bożym, aby głosić Jego Królestwo w Afryce”!

Nie zapominajmy nigdy o tym skarbie: cała nasza istota jest poświęcona Misji, i przez całe nasze życie współpracujemy w dziele Bożym, aby głosić Jego Królestwo w Afryce!

Sr. Suzy Hadermann, CHS St Joseph – Evere, Belgia