s. Celina Natanek

Królowo Afryki, Matko nasza… Ty pamietasz o narodach Afryki i posłałaś do nich s. Celinę Natanek. Dziękuję Ci, że mogłam być świadkiem wypowiedzenia przez nią słów samemu Chrystusowi, który powołał ją, aby głosiła Dobrą Nowinę całym swym życiem…

W czasie ślubów wieczystych pomyślałam sobie, iż pierwszym powołaniem jaki otrzymała s. Celina było powołanie do życia na ziemi tarnawskiej, z rodziną, przyjaciółmi, i wszystkimi jej bliskimi. To wśród tych osób usłyszała wołanie do wyjścia z tej przepięknej ziemi, aby iść tam gdzie Matka Boża wskaże jej drogę do Królestwa Niebieskiego. Dla s.Celiny droga ta rozpoczęła się już w Tarnawie a przebiega przez ziemią lubelską i ścieżki całej Afryki a szczególnie przez ulice Tanzanii i Kenii. Z pomocą Ducha Świętego s. Celina ruszyła tą drogą, aby na jej końcu spotkać Chrystusa i wyśpiewać Mu chwałę.

Dzień ślubów wieczystych s. Celiny był dla mnie dniem ”doświadczania bezgranicznej radości, o której mówią Apostołowie. Radości z udziału w Bożym dziele” (kard. Lavigerie). Radość wypełniała każdą chwilę … towarzyszyła mi ona w czasie czuwanie w wigilę ślubów, w momencie wejścia s.Celiny do kościoła, zapalenia przez jej rodziców świecy od Paschału, w czasie czytań, ewangelii, homilii, w czasie spotkania ze Wszystkimi Świętymi w Litanii – gdy s.Celina leżała krzyżem przed Panem ofiarując Mu się na zawsze, w czasie składania ślubów i przyjęcia obrączki na znak całkowitej przynależności do Chrystusa, w czasie procesji z darami – gdy dziewczynki ubrane w stroje afrykańskie w rytmie melodii afrykańśkiej podchodziły do ołtarza oraz w czasie świadectwa życia opowiedzianego przez siostrę. Radość ta trwała w czasie spotkanie w szkole i na boisku….

Owocem tego czasu radości jest pokój serca, który trwa do dzisiaj, i nadzieja, iż Miłość Chrystusa rzeczywiście zwycięża i jedna wszystkie serca, aby móc ”razem śpiewać Chwałę Ojca, Syna i Ducha Świętego”. Amen.
Ania Ż.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *