Wyznanie Szymona z Cyreny

Nie z własnej woli dźwigałem Twój krzyż. Panie.

Kazali.

Wracałem z pola do domu
Po ciężkiej pracy        
I byłem bardzo zmęczony.

Gdy szedłem u podnóża Golgoty,
Ujrzałem oddział żołnierzy
I Ciebie,
Padającego pod ciężarem krzyża.

Chciałem Cię ominąć
-Nie lubię takiego widowiska-
Ale centurion chwycił mnie za ramię
I krzyknął:
„Ponieś ten krzyż!”

Cóż miałem robić?
Musiałem.
Kazali.
A potem?.
A potem, gdy zmartwychwstałeś,                                                                                                                        
Zrozumiałem,                                                                                                                                                                    Że dostąpiłem łaski niezasłużonej,                                                                                                                           
Dźwigając Twój krzyż na ramionach.

I cóż?…
Jaka moja zasługa?
Pył unoszony wiatrem.
A słowa moje?
Pustynia jałowa.

Czy jest możliwe,
Aby łaska niezasłużona Spoczęła
Na pyle unoszonym wiatrem
I na pustyni jałowej?

Oto pytanie grzesznika,
który Cię pragnął ominąć.

 

 

Zobacz również:
Święta Tereso, której niebem jest czynienie dobra na tej ziemi. Racz rzucić na nas obfity
Nasze Zgromadzenie Sióstr Białych Misjonarek Afryki rozpoczyna obecnie intensywny czas przygotowań do Kapituły Generalnej, która
Różaniec misyjny - Różaniec zrobiony w ten sposób, aby każdy dziesiątek poprzez inny kolor symbolizował jeden

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *