Anna Wójcik

Anna WójcikPochodzę z małej miejscowości Kanie, mam cztery siostry. Z wykształcenia i z zamiłowania jestem pielęgniarką. We wrześniu 2008 roku. rozpoczęłam kandydaturę w Zgromadzeniu Sióstr Białych Misjonarek Afryki a następnie w lutym 2009 roku rozpoczęłam postulat. Przede mną kolejny rok formacji jakim jest nowicjat, tym razem w Afryce w Tanzanii. 7 marca 2011 wyjeżdżam do Anglii, do Londynu do naszej wspólnoty na kurs języka angielskiego. Stamtąd po kilku miesiącach wylecę do Arusha w Tanzanii.

Jak to  się stało, że odkryłaś w swoim sercu powołanie misyjne?
Siostry Białe poznałam w 2000 r. w Kazimierzu Dolnym w czasie spotkania młodzieży Lubelszczyzny. Zobaczyłam wtedy siostry wraz z dziewczętami, które były przebrane w stroje afrykańskie. Już wtedy myślałam o pracy w Afryce, choć potrzebowałam jeszcze dużo czasu, aby rozeznać i podjąć ostateczną decyzję o pracy misyjnej.  Przez kolejne lata wielokrotnie uczestniczyłam w rekolekcjach organizowanych przez siostry podczas, których coraz bardziej uświadamiałam sobie, że pragnę swoje życie poświęcić Chrystusowi i Afryce.  W czasie tego czasu rozeznawania studiowałam pielęgniarstwo a następnie spełniałam się zawodowo jako pielęgniarką pracując na bloku operacyjnym.
Przyszedł w końcu czas na podjęcie ostatecznej decyzji.
Co na nią wpłynęło?
Pragnienie bycia jeszcze bliżej Chrystusa i pracy w Afryce. Zrozumiałam, że to ode mnie zależy, którą drogą iść. Miałam pragnienia i marzenia, które chciałam zrealizować, aby przeżyć swoje życie jak najpełniej.
Co teraz czujesz, krótko przed wyjazdem do Anglii na kurs języka angielskiego?
Jestem bardzo szczęśliwa, widząc, że moje marzenia i pragnienia realizują się a jednocześnie spotkały się one z planami Boga wobec mnie. Mam nadzieję, że będzie to dla mnie czas nawiązania jeszcze bliższej relacji z Panem Bogiem. Zdaję sobie sprawę, że Afryka może mnie rozczarować, tak samo ludzie, którzy tam żyją, kultura, tradycje, ale Chrystus nigdy. On jest ten sam tutaj w Polsce i wiele kilometrów stąd. On żyje w moim sercu.
Jakie teraz masz wyobrażenia o Afryce?
Myśląc o Afryce wyobrażam sobie wspaniałych ludzi, którzy zamieszkują ten kontynent, mających własną niepowtarzalną kulturę, tradycję i wartości, ale też przede wszystkim ludzi mających własną godność i tak jak ja mający marzenia. Wyobrażam sobie przepiękne widoki, zapach afrykańskiej ziemi.
Dużo ludzi miałoby wiele obaw w związku z wyjazdem do Afryki. Czy Ty masz jakieś obawy?
Wiem Komu zaufałam i Komu poświęciłam moje życie, więc całkowicie zdaję się na pomoc i wsparcie Chrystusa. Dzięki temu każda przeszkoda i trudność jest do pokonania. A obawy? Dotyczą może one bardziej mojego bagażu, czy wszystko ze sobą wzięłam, czy mam wygodne sandały, no i najważniejsze czy jest bilet i paszport. Bowiem bez tego nie polecimy daleko. Zawsze jednak przed spakowaniem swojego bagażu jest moja osobista decyzja i zaufanie.
Co chciałabyś powiedzieć młodym ludziom , którzy również myślą o misjach?
Przede wszystkim warto mieć marzenia i pragnienia, ale jeszcze ważniejsze jest podjęcie decyzji i konsekwencji, które się z tym wiążą. Zachęcam wszystkich młodych ludzi, aby nie bali się poświęcać swojego życia Chrystusowi. Naprawdę warto.  Wystarczy tylko, że dam Chrystusowi niewiele a On mi da po stokroć więcej. Zawsze jednak w tym wszystkim musi być moje dobrowolne TAK. Chrystus nic nie zrobi bez naszej zgody. A decyzję musi już każdy z nas podjąć w swoim sercu. Wybór należy do Ciebie, jak chcesz przeżyć swoje życia i komu poświęcić swoją przyszłość.

Przez ostatni rok miałam przyjemność prowadzenia naszej strony internetowej. Jestem Wam wszystkim wdzięczna za Waszą życzliwość i otwartość, mam nadzieję, że chociaż w części przybliżyłam Wam Afrykę.

Zobacz również:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *