Wspomnienia z Przystanku Jezus 2013

Kochani Moi,

fizycznie jestem już w Lublinie. Łapię się jednak na tym, że moje myśli często uciekają jeszcze na Przystanek Jezus i na pola woodstokowe. Kolejny raz miałam okazję uczestniczenia w tym niesamowitym wydarzeniu. I zadaje sobie pytanie dlaczego powracam i wracam do tych spotkań, analizuje je i dlaczego tak mocno zapadły mi do serca? Może dlatego ze te dwa spotkania (Przystanek Jezus i Woodstock) to są bardzo konkretne osoby,które miałam to szczęście spotkać.TAK. Bo każde spotkanie z człowiekiem, który się otwiera,dzieli, słucha, pyta to wielka radość.


Pisząc o spotkaniach mam na myśli bardzo konkretne osoby,ich problemy, pytania. W czasie minionego tygodnia tych osób było bardzo wiele. Pewnego dnia na polu woodstockowym podszedł do nas Pan Andrzej, który podzielił się doświadczeniem swojego życia i wyraził ogromną tęsknotę za powrotem do żony i do ukochanej córeczki, a nade wszystko za powrotem do Boga. Na koniec rozmowy wyraził pragnienie modlitwy. A my jego rozmówcy na koniec zostaliśmy obdarowani przez niego błogosławieństwem, wykonywał je drżącą dłonią zadając pytanie: „ale jak się błogosławi księży i siostry?”. Panie Andrzeju ,jesteś w moich modlitwach i nie zapomnę Twojego kapelusza.
Inny obraz to rodzina, która prosiła o przysłowiową złotówkę przy wejściu na pola woodstockowe. Kiedy mama grająca na akordeonie miała okazję wybrać sobie z
plastikowej torebki kilka produktów wybiera tylko jeden, mówiąc: „może inni tez będą potrzebować”.
O Wy biedni jak bardzo bogaci jesteście i jak wiele mnie uczycie.
Pamiętam twarze tylu młodych osób, które świadomie i dobrowolnie wybrały Pana jako ich Zbawiciela. Były osoby, które szukają, pytają, wątpią, które są gdzieś wysoko na linie banji, która również górowała nad polami woodstokowymi. Modlę się za tych wszystkich Zacheuszów, aby kiedyś znaleźli Pana i skoczyli w ramiona kochającego Boga.

Miniony tydzień to również spotkania ze wspaniałymi ludźmi z Przystanka Jezus, którzy są piękni Bogiem. Ale o nich innym razem.
Kochani-pytaliście jak było.To tak w kilku słowach. Składam Wam serdeczne podziękowania za waszą modlitwę. Jesteście super Przyjaciele. Dobrze, że jesteście. Kocham Was.

s. Cecylia Bachalska

Zobacz również:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *