LIBIA

Papież modli się za ofiary tragedii afrykańskich migrantów na Morzu Śródziemnym

Ojciec Święty jest bardzo zasmucony śmiercią tak wielu emigrantów, którzy z północnej Afryki próbowali dotrzeć do Europy, lecz zostali pochłonięci przez fale. O tym, że Benedykt XVI z niepokojem śledzi wydarzenia na Morzu Śródziemnym zapewnił dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej. Ks. Federico Lombardi SJ poinformował, że Papież wraz z całym Kościołem modli się za ofiary tragedii, tym bardziej, że są wśród nich kobiety i dzieci, a także uciekający z Libii katoliccy Etiopczycy. Ludzie ci „tracą życie podczas tej strasznej podróży, uchodząc przed doznaną nędzą, niesprawiedliwością czy przemocą, w poszukiwaniu bezpieczeństwa, gościny i bardziej ludzkich warunków życia” – dodał watykański rzecznik.

Oświadczenie zostało wydane w związku z kolejną katastrofą na Morzu Śródziemnym. Chodzi o niewielką, 13-metrową jednostkę, która zatonęła wioząc w kierunku Lampedusy ponad 200 osób. Udało się uratować ok. 50-ciu z nich, ale szanse odnalezienia kolejnych żywych rozbitków maleją z każdą chwilą.

Filipińscy pracownicy w Libii

Niepokój budzi los filipińskich pracowników w podzielonej konfliktem Libii. Jak poinformował azjatycką agencję katolicką Ucan jeden z ich duszpasterzy, w pozostającym pod kontrolą sił rządowych Trypolisie, od połowy marca tamtejsi krewni i znajomi nie mają żadnych wiadomości od co najmniej 40 z nich, pracujących w bronionej przez rebeliantów Misracie. Jest wśród nich ponad 20 nauczycieli i kilkanaście pielęgniarek, a poza tym pracownicy hutnictwa i przemysłu mleczarskiego. Filipiński franciszkanin ze stolicy Libii wyraził obawę o rodaków, którzy, jak słyszał, są podczas walk używani przez Libijczyków jako „żywe tarcze” albo wywożeni w nieznane miejsca.

Filipińska organizacja pracowników zagranicznych Migrante International otrzymała informacje o zatrzymaniu pielęgniarek przez rebeliantów. Ponadto zgodnie z jej danymi w stołecznym Trypolisie zatrzymanych zostało prawie 400 Filipińczyków. Zatrzymanie Filipinek pracujących jako pielęgniarki w Misracie potwierdziło też ministerstwo spraw zagranicznych Filipin. Ogółem zgodnie z oceną Migrante International w Libii pozostaje jeszcze ok. 15 tys. filipińskich pracowników. Informacji o „żywych tarczach” nie był w stanie natomiast zweryfikować bp Giovanni Martinelli z Trypolisu, według którego Filipinki dają heroiczne świadectwo, decydując się na pozostanie i kontynuowanie pracy w kraju ogarniętym wojną domową.

źródło: Radio Watykańskie

Zobacz również:
Siostro Victorio, czy możesz nam coś o sobie powiedzieć? Moje imię - Victoria - zostało
9 listopada mieliśmy przyjemność uczestniczyć w drugiej w tym roku akademickim Sobocie Misyjnej. Nasze spotkanie
Miłość to największe pragnienie każdego człowieka. Jeśli pragniesz odkryć, jak jesteś kochana, odkryć znaki Bożej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *