Śluby wieczyste s. Gosi Popławskiej

Śluby wieczyste s. Gosi Popławskiej

„Stałem się wszystkim dla wszystkich,
bo powiedziałem Bogu,
który jest Bogiem wszystkich, jestem cały Twój.”
Kardynał K. Lavigerie

 

30 grudnia 2017 roku w Parafii pw. Najświętszego Zbawiciela w Gorzowie Wielkopolskim siostra Małgorzata Popławska z naszego  zgromadzenia Sióstr Misjonarek NMP Królowej Afryki  złożyła swoje śluby wieczyste. Mszy świętej przewodniczył ordynariusz diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, ksiądz biskup Tadeusz Lityński, a homilię wygłosił ojciec Marcin Zaguła ze Zgromadzenia Misjonarzy Afryki. W celebracji uczestniczyły Siostry Misjonarki NMP Królowej Afryki, nasi współbracia – Misjonarze Afryki, rodzina, przyjaciele siostry Gosi oraz kapłani
i wierni.

Na początku mszy świętej w uroczystej procesji, przy rytmach bębnów i śpiewie pieśni w języku suahili, s. Gosia weszła do kościoła z siostrami, swoimi rodzicami, kapłanami i księdzem biskupem. Niewielki kościół parafialny bardzo szybko napełnił się ciepłem afrykańskich rytmów dzięki tutejszej scholi.

Zaraz po homilii nastąpiła ceremonia składania ślubów. Na początku siostra Gosia otrzymała zapaloną świecę od księdza biskupa i wyznała swoją wiarę. Następnie pomiędzy nią a siostrą Mapendo Masyriki z rady generalnej odbył się dialog – siostra Mapendo pytała siostrę Gosię, czy wie, co oznacza każdy ze ślubów i czy jest gotowa, aby oddać swoje życie na służbę Bogu w Afryce.
Kolejnym ważnym momentem była modlitwa „Litanią do wszystkich świętych”, podczas której siostra Gosia, leżąc przed ołtarzem, ofiarowała swoje życie Bogu. Po litanii siostra Gosia
w obecności siostry Mapendo, kładąc rękę na ewangeliarzu, złożyła śluby: posłuszeństwa, ubóstwa i czystości. Następnie s. Mapendo założyła jej poświęconą obrączkę na palec jako znak przymierza z Bogiem  i oddania się Jezusowi w służbie innym poprzez nasze Zgromadzenie.

Liturgia była bardzo pięknie przygotowana: wspaniałe śpiewy, barwna procesja z darami, modlitwa wiernych czytana w różnych językach, interesujące kazanie, uroczysta służba liturgiczna. Dziękujemy z całego serca księdzu biskupowi Tadeuszowi Lityńskiemu za przewodniczenie tej uroczystości oraz wszystkim, którzy włączyli się
w przygotowanie: księdzu proboszczowi Andrzejowi Tomysowi za otwarte serce
i drzwi, ojcu Marcinowi  Zagule za wygłoszenie homilii, scholi i osobom, które się dołączyły do śpiewów, a także wszystkim, którzy przyszli na tę uroczystość oraz tym, którzy łączyli się z nami tego dnia w modlitwie. Bóg zapłać!

 

Pierwsze śluby zakonne w Bobo Dioulasso w Burkina Faso

Pierwsze śluby zakonne w Bobo Dioulasso w Burkina Faso

„Cieszyć się będziemy i weselić tobą i sławić twą miłość”  (PnP 1,4)

Kilka dni temu minął dokładnie miesiąc od dnia kiedy po raz pierwszy złożyłam śluby zakonne w naszym stricte misyjnym zgromadzeniu,  powołanym do życia
w Afryce i dla Afryki. Wspomnienie tego dnia pozostaje wciąż żywe w moim sercu
i w mojej pamięci, przekonując mnie codziennie o wielkiej wytrwałości i wierności Boga…

Od momentu kiedy pewnego pięknego marcowego wieczoru otrzymałam zgodę na złożenie pierwszych ślubów, wyobrażałam sobie, że w tym dniu ja
i trzy moje współsiostry z nowicjatu – Angèle i Aline z Kongo oraz Faustyna
z Ghany – będziemy świętowały nieskończoną miłość Boga do nas i naszą do Niego. Kiedy podzieliłam się z nimi moją wizją, wszystkie były zgodne, że to ma być przede wszystkim święto Miłości, której doświadczyłyśmy w naszym życiu. W czasie przygotowań towarzyszył mi cytat z pierwszego rozdziału Pieśni nad Pieśniami: „Cieszyć się będziemy i weselić tobą i sławić twą miłość”  (PnP 1,4). Pomagał mi on nie zatracić istoty tego dnia.

Pierwsze śluby złożyłyśmy 29 kwietnia 2017 roku w Bobo Dioulasso, w Burkina Faso (Afryka Zachodnia) w nowicjacie, w którym przez ostatnich 18 miesięcy rozeznawałyśmy nasze powołanie i odbywałyśmy formację.
Kiedy w przeddzień ślubów widziałam przybywające z daleka i bliska nasze siostry, które od razu zakasywały rękawy, wkładały fartuchy i brały się do pracy, uświadomiłam sobie, jak ważne jest to wydarzenie nie tylko dla naszej czwórki, ale dla całej naszej zakonnej rodziny. Do późna w nocy słychać było wybuchy śmiechu, odgłos pękających balonów stanowiących element dekoracji i widać było uwijające się na podwórku osoby.

            Uroczysta msza święta rozpoczęła się o godzinie 9.00 czasu lokalnego roztańczoną procesją, w której – prowadzone przez nasze starsze i młodsze siostry,w towarzystwie Ojców Białych Misjonarzy Afryki oraz księży diecezjalnych – dotarłyśmy na miejsce ceremonii. Eucharystii przewodniczył
ks. biskup Richard Baaworb, brat naszej siostry Faustyny, który przybył
z kilkoma członkami rodziny z sąsiedniej Ghany. W ustalonym momencie liturgii każda z nas złożyła osobiście trzy śluby na Ewangelię – że będzie iść za Chrystusem w posłuszeństwie, ubóstwie i czystości, głosząc Królestwo Boże
w Afryce. Jako widzialny znak konsekracji otrzymałyśmy krzyż potwierdzający naszą przynależność do Zgromadzenia Sióstr Białych Misjonarek Afryki, które wybrałyśmy w wolności i w przekonaniu, że do niego zostałyśmy powołane.

Już jako siostry w uroczystej procesji przy dźwiękach rytmicznej pieśni na ofiarowanie w języku suahili przyniosłyśmy do ołtarza nasze dary, a wśród nich tradycyjny spichlerz wykonany ręcznie, symbolizujący całe nasze bogactwo duchowe, moralne, intelektualne zgromadzone w czasie nowicjatu, którym pragniemy się podzielić z innymi wszędzie tam, gdzie będziemy. Spichlerz jest zazwyczaj najcenniejszą rzeczą w każdej rodzinie, gdyż od jego zawartości zależy często byt wszystkich jej członków. Dzięki zawartości naszego symbolicznego spichlerza z ufnością i z odwagą zaakceptowałyśmy
i przyjęłyśmy misję, która nas czeka w Algierii, Kongo, Tanzanii i Tunezji…

Prawdziwe piękno ceremonii naszej pierwszej profesji zakonnej zawarte było w jej prostocie i rodzinnej atmosferze. Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że odbyła się ona w przeddzień święta Matki Bożej Królowej Afryki, która uczy nas, jak być ze wszystkimi i dla wszystkich…

s. Iwona Cholewińska

Śluby wieczyste siostry Lucy Nabweleme

Śluby wieczyste siostry Lucy Nabweleme

15 stycznia 2017 roku z radością świętowałyśmy śluby wieczyste naszej siostry Lucy Nabweleme. Głównym celebransem uroczystej Mszy Świętej był Jego Ekscelencja ks. bp Joseph Antony Zziwa, biskup diecezji Kiyinda-Mityana. W celebracji licznie uczestniczyły Siostry Misjonarki NMP Królowej Afryki, Misjonarze Afryki, rodzina
i przyjaciele Lucy oraz kapłani i wierni
z parafii Naama, którzy w takim święcie brali udział po raz pierwszy. Malutki kościół rozbrzmiewał anielskimi głosami parafialnych chórzystów, rytmem tamtamów
i bębnów.
S. Lucy weszła do kościoła w procesji, prowadzona przez swoich rodziców, prepostulantki i siostry ubrane w stroje właściwe tamtejszej prowincji zakonnej.

Piękno tej uroczystości pozostawiło w naszych sercach i umysłach niezatarte wspomnienia, dlatego chciałyśmy podzielić się  przeżyciami z tych  wzruszających momentów.

Oto niektóre z wypowiedzi:

„Byłam bardzo poruszona, kiedy rodzice i rodzina przyprowadzili s. Lucy do ołtarza jako „dar ofiarny” dla Boga mówiąc:  Ty dałeś nam Lucy za córkę,  teraz my  zwracamy ją Tobie, naszemu Bogu. W obecności wszystkich zebranych  rodzice Lucy ofiarowali swoją córkę Bogu słowami: Idź i służ Bogu w miejscu, do którego zostaniesz posłana.
W tym momencie poczułam się ogromnie wzruszona tą miłością rodziców, którzy zgadzają się, żeby ich córka opuściła dom rodzinny i podążała za Jezusem w życiu zakonnym.”

„Byłam pod ogromnym wrażeniem wzajemnej miłości pomiędzy siostrami MSOLA. Była ona bardzo widoczna w czasie organizacji uroczystości ślubów wieczystych
s. Lucy w jej rodzinnej parafii. To wydarzenie pozwoliło młodym ludziom dowiedzieć się czegoś o powołaniu zakonnym, a także zobaczyć wiele sióstr pochodzących
z różnych krajów. Wzruszająca była też dla mnie cierpliwość s. Lucy, jaką okazała ona w czasie długich lat poprzedzających ten wyczekiwany dzień. W tak długiej drodze
z pewnością nie brakowało trudności, jednakże idąc za jej przykładem ufam, że u Pana wszystko jest możliwe. Jeśli On mnie powołał, On także jest gotów usunąć przeszkody z drogi, która jeszcze jest przede mną.”

Po złożeniu  ślubów wieczystych s. Lucy została posłana do Mauretanii, gdzie pracowała już od pewnego czasu.

Jesteśmy wdzięczne Panu za Jego miłość, która sprawiła, że posłał misjonarzy do Afryki, zwłaszcza do Ugandy. Br. Amans Pelmas i O. Szymon Lourdel byli pierwszymi misjonarzami, znanymi jako Ojcowie Biali, którzy przybyli do Ugandy w odpowiedzi na apel kardynała Karola Lavigerie – założyciela zgromadzenia. W ślad za nimi wkrótce przybyły też Siostry Białe. Kardynał Lavigerie nie czekał długo z założeniem żeńskiego zgromadzenia, gdyż był świadomy, że tylko kobiety mogą dotrzeć do serc kobiet Afryki.

Prepostulantki i Siostry ze wspólnoty Bounamaya, Uganda

Enregistrer