Spotkanie u Salimy

spotkanie-u-salimyOd kilku tygodni przebywam w naszej wspólnocie w Londynie ucząc się języka angielskiego. A przy okazji spotykam wielu ciekawych ludzi… I jednym z niedawnych spotkań chciałabym się z Wami podzielić.

„Miłość dla wszystkich, nienawiść dla nikogo”. To zdanie jest naczelnym mottem ugrupowania muzułmanów o nazwie „Ahmadiyya”, nazywającego siebie czasami także „Muzułmanie dla pokoju”.

W ostatnią środę, miałyśmy ogromną przyjemność gościć u Salimy pochdzącej z Pakistanu, która wraz ze wspólnotą kobiet należącą do tego odłamu islamu, zaprosiła nas i grupę swoich znajomych, aby razem świętować Eid, dzień zakończenie Ramadanu, świetego miesiąca postu dla muzułmanów. ”Eid Mubarak” to tradycyjne pozdrowienie, błogosławieństwo właściwe dla tego święta.

Spotkanie rozpoczęło się niedługą modlitwą, którą prowadziły nasze godpodynie – króciutką recytacją i śpiewem fragmentu Koranu z tłumaczeniem na język angielski.
Później miałyśmy możliwość obejrzenia interesującej prezentacji wyjaśniającej znaczenie postu –zarówno od strony duchowej jak i fizycznej.

Potem zostałyśmy zaproszone do kilku minut modlitwy w ciszy… I wszystkie jak tam byłyśmy, anglikanki, muzułmanki i katoliczki i, wyznawczynie hinduizmu i judaizmu- przez ten moment mogłyśmy razem zanurzyć się w Bogu…

Następnie każda z nas miała możliwość wypowiedzenia się- podziekowania za gościnność, przedstawienie działalności różnych grup- stowarzyszenia działającego na rzecz niewidomych, wspólnoty działającej bardzo prężnie przy anglikańskiej parafii św. Jana w Londynie- pomagająca m.in uchodźcom w nauce angielskiego, a na koniec coś co nas wszystkie szczególnie poruszyło.

Ślicznie ubrana po hindusku starsza, energiczna pani, Beant Punjabi, zapoponowała nam wysłuchanie swojego poematu. Była to bardzo emocjonalna i piękna recytacja, w jej ojczystm języku z tłumaczeniem na angielski o Diwali, hinduskim święcie światła. Oto kilka myśli, które ze mną pozostały:

Kiedy będę zawsze gotowa pobiec ci z pomocą,
Kiedy będę tak pokorna, że zniknie moje „ja, ze mną, o mnie”,
Kiedy ja sama stanę się małą świecą, która rozdaje wokół światło, harmonię,
Kiedy ja będę w Nim a On we mnie
Kiedy będę nieść przyjaźń, zrozumienie i pokój –
to będzie moje światło, to będzie moje świętowanie…

I jakoś przedziwnie wszystkie odnalazłyśmy się w tym tekście płynacym z głębi serca…
Spotkanie zakończyło się poczęstunkiem- miałyśmy okazję pokosztować pakistańskich przysmaków, przygotowanych przez nasze gospodynie. To była też okazja, żeby się bliżej poznać…Udało mi sie chwilę porozmawiać z panią Beant, która jak się okazało nie tylko przelewa swoje głębokie myśli na papier, ale bardzo aktywnie wprowadza swoje przekonania w czyn, angażując się na wielu polach w pomoc ludziom potrzebującym, biorąc udział w audycjach w radiu etc…

Wychodząc z domu wspólnoty Ahmadiyya, na którym wisi tabliczka z napisem „ Miłość dla wszystkich, nienawiśc dla nikogo” czułam, że dane mi było wziąć udział w czymś ważnym, w SPOTKANIU, które jest cegiełką do budowania pokoju.

Utwierdziło mnie ono w kształtującym się we mnie od jakiegoś czasu przekonaniu, że jeśli szukamy Boga w szczerości naszego serca, to On prędzej czy później zawsze pozwala siebie znaleźć, więcej- pozwala nam się wzajemnie odnaleźć mimo dzielących nas różnic i barier- w miłości braterskiej, w pokoju i przyjaźni…
s. Alicja

Zobacz również:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *