Relacja z Soboty Misyjnej – kwiecień 2018

Ostatnią Sobotę Misyjną rozpoczęliśmy od rozważań nad Ewangelią wg św. Łukasza (24, 35-48). W tym celu obejrzeliśmy film z komentarzem do Ewangelii,
a następnie siedliśmy w kole, tak żebyśmy wszyscy mogli się widzieć. Siostra Anafrida zadała nam pytanie, kiedy
i w jakich okolicznościach podczas świąt wielkanocnych, czy w innym czasie poza świętami, spotkaliśmy Jezusa. Każdy, kto chciał się podzielić swoim doświadczeniem, zabierał głos. Następnie po krótkiej przerwie przeszliśmy do spotkania z misjonarzem. Podczas kwietniowej Soboty Misyjnej mogliśmy poznać Vicky, którą w jej wystąpieniu wspomagał tłumacz języka hiszpańskiego z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego – prof. Cezary Taracha.
Vicky rozpoczęła swoją prezentację od krótkich filmików o Argentynie, z której pochodzi. Dowiedzieliśmy się z nich podstawowych informacji na temat kraju oraz 10 miejsc, które warto zobaczyć w Argentynie.

Vicky jest misjonarką Domów Serca, która obecnie mieszka i pracuje w Warszawie. Opowiedziała nam o swojej rodzinie, a także o tym, jak to się stało, że swoje życie związała
z Domami Serca i czym one są. Dowiedzieliśmy się, że pierwszą jej misją był wyjazd do Libanu. W późniejszych latach Vicky wyjeżdżała także do Syrii, Neapolu oraz Peru. Opowiadała nam
o ludziach, jakich tam spotkała, ich historiach i swoich przeżyciach.
Następnie nadszedł czas na pytania. Najbardziej zapadło mi w pamięć pytanie o to, czego Vicky nauczyła się o ludziach i Bogu podczas swoich misji. Odpowiedź na pierwszy człon pytania przyszła bardzo naturalnie, wręcz od razu: „Każdy człowiek chce być usłyszany, chce bliskości drugiego człowieka, chce indywidualnego podejścia”. Nad odpowiedzią na drugie pytanie Vicky musiała się chwilę zastanowić , po czym powiedziała nam, że „Bóg zawsze się nami opiekuje, wzywa nas do różnych rzeczy, ale także oczekuje naszej odpowiedzi”. W ramach podziękowań za przyjazd, wolontariusze wręczyli Vicky i prof.Tarasze drobne prezenty.
Potem przyszedł czas na obiad – własnoręcznie przygotowane gołąbki autorstwa Pani
Grażynki, jednej z wolontariuszek AfricaMedu. Były po prostu genialne!
Po obiedzie zeszliśmy do kaplicy, aby tam pomodlić się Koronką do Miłosierdzia Bożego,
a po modlitwie jeszcze część z nas została na lekcję suahili.

Karolina Sabczewa

Zobacz również:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *