Relacja z listopadowej Soboty Misyjnej

sobota-misyjna-12-11-2016W dniu 12.11.2016r. w zakonie Sióstr Białych w Lublinie odbyło się drugie już spotkanie
w ramach Sobót Misyjnych 2016/2017. Rozpoczęło się ono od rozważania Ewangelii według św. Łukasza 18, 1-8, gdzie do sędziego „który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi” przychodziła wdowa, nieustannie prosząc go
o wstawienie się w jej sprawie. Chociaż jest to głównie przypowieść o mocy wytrwałej modlitwy, to każdy mógł ją zinterpretować na swój własny sposób i podzielić się przemyśleniami z innymi. Pozwoliło to na przyjrzenie się sytuacji przedstawionej w Ewangelii z innej perspektywy i odnalezieniu w niej wielu głębszych znaczeń.

aaaPo kontemplacji Słowa Bożego mieliśmy okazję nauczyć się kilku słów i podstawowych zwrotów w języku swahili. Prezentację przygotowała Siostra Anafrida, która jest rodowitą Tanzanijką. Śpiewaliśmy również pieśń religijną w tym języku, której nauczyliśmy się na poprzedniej Sobocie Misyjnej. Tańce i śpiewy są nieodłącznym punktem programu tychże spotkań
i zdecydowanie jednym z ulubionych, dzięki któremu można rozprostować „stare kości” i popisać się swoimi umiejętnościami wokalnymi.

Następnym punktem spotkania była rozmowa na temat powołania każdego z nas. Wspólnie staraliśmy się znaleźć odpowiedź na nurtujące nas pytania: Czym jest powołanie? Jak je odnaleźć? Skąd mieć pewność, że obraliśmy właściwą ścieżkę w naszym życiu? Myślę, że jest to jeden z ważniejszych problemów, dotyczący wielu ludzi żyjących we współczesnym świecie,
w którym tak łatwo można się zagubić. Odnalezienie swojego powołania to trudne zadanie,
a do każdego człowieka odpowiedzi na wyżej postawione pytania przychodzą w różnym okresie życia. Najważniejsze jest to, aby „nie stać bezczynnie na rozdrożu”, lecz podejmować się różnych ról i zadań, by powoli odkrywać, co nas uszczęśliwia i w czym jesteśmy dobrzy.

bbbOkoło południa zawitał do nas wyjątkowy gość – Karolina Żak, która zechciała dać nam świadectwo swojej wiary i podzielić się wrażeniami z wyprawy misyjnej do Kongo-Brazzaville. Już na samym wstępie przekonała nas o swoim zaangażowaniu i nieodpartej chęci pomagania innym, opowiadając
o licznych wyrzeczeniach i przeciwnościach losu, którym musiała sprostać, aby spełnić swoje marzenie o wyjeździe. Wszelkie problemy pokonała nie tylko poprzez swój upór w dążeniu do celu, ale również dzięki szczerej modlitwie i zaufaniu Panu Bogu, a jej życiowym mottem stało się zdanie „Pan Bóg daje nam marzenia wcześniej, bo wie, że te marzenia spełni”. Karolina zajmowała się afrykańskimi dziećmi, organizowała im gry i zabawy, a we wszystko co robiła, wkładała dużo miłości
i życzliwości. Myślę, że uszczęśliwiła w ten sposób wiele ludzkich istnień, pokazując im, że ich los nie jest nikomu obojętny i że są na świecie ludzie skłonni do bezinteresownej pomocy.

Po godzinach długich i dogłębnych rozważań mogliśmy chwilę odpocząć i zregenerować siły podczas wspólnego obiadu. Nieodłącznym jego elementem jest również integracja podczas zmywania naczyń po posiłku – jest to zawsze ciekawy punkt programu, pozwalający na lepsze poznanie całkiem sporej liczby sympatyków Soboty Misyjnej.

cccPo obiedzie udaliśmy się do kaplicy w celu odmówienia koronki do Miłosierdzia Bożego, a po koronce uczestniczyliśmy w zajęciach wytwarzania biżuterii. Zrobione przez nas bransoletki z koralików trafią na kiermasz,
a pieniądze z ich sprzedaży zostaną przeznaczone na cele misyjne.

Katarzyna Wawrzak

Enregistrer

Zobacz również:

1 komentarz

WiolaM

says:

Jak miło jest przeczytać taką relację, gdy się nie było i zerknąć na zdjęcia , które co nieco zdradzają, co się działo. Pozdrawiam! : )

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *