Przysłowia z Burkina Faso

„Kto spieszy się na targu może kupić co najwyżej głowę psa”

Chciałabym przybliżyć nieco bardziej życie codzienne i obyczaje mieszkańców Burkina Faso, które stały się w jakiejś części moimi własnymi…
Przygotowałam kilka przysłów powtarzanych w plemionach Mosi i Dioula, (które stanowią większość etniczną Burkina Faso), w moim odczuciu dobrze oddających niektóre istotne kwestie w życiu codziennym.

Pierwsze z nich, już padło na początku, zawiera niezmiernie ważne pouczenie odnośnie robienia zakupów na targu, który jest nieodłączną częścią zarówno życia codziennego jak i budowania relacji międzyludzkich. Nie ma chyba innego miejsca (może poza kościołem w niedzielę), które skupiałoby tak dużą liczbę ludzi. Na targu nie tylko się sprzedaje i kupuje no i oczywiście targuje… Na targu się spaceruje, je, nawiązuje przyjaźnie, zdobywa wiedzę, wiadomości o tym, co się wydarzyło bądź wydarzy, kto przyjechał a kto wyjechał, kto się urodził albo, kto umarł… Wyjście na targ jest swoistym rytuałem, który trzeba celebrować i pod żadnym pozorem nie wolno załatwiać niczego w pośpiechu. Chodzi tu zarówno o względy praktyczne jak i te obyczajowe.
Dla mnie przyzwyczajonej do błyskawicznych zakupów w anonimowej masie klientów supermarketu była to na początku niesamowita szkoła cierpliwości. Jednak po jakimś czasie odkryłam wielką wartość tego „zatrzymania się” i poświęcania czasu drugiemu człowiekowi wyrażając tym samym mój szacunek dla niego…
A jak ma się do tego głowa psa? Otóż w Burkina Faso spożywa się miedzy innymi mięso z psa, (które jest dosyć drogie i mogą pozwolić sobie na nie tylko niektórzy) a głowa charakteryzuje się bardzo małą użytecznością kulinarną… A zatem człowiek, który spieszy się na targu nie dość, że nie będzie zadowolony z zakupu to na dodatek nie będzie akceptowany w społeczności, którą wiążą bardzo silne relacje.

Inne przysłowie mówiące o zachowaniu się człowieka na polu, które on uprawia potwierdza poniekąd tezę, że pośpiech nie jest czymś naturalnym wśród Mosi:
„Jeżeli widzisz człowieka, biegającego po polu fasoli to znaczy, że albo coś wygania, albo przed czymś ucieka”. Płody roli są dla wielu jedynym źródłem pożywienia, dlatego też tam ziemia traktowana jest w sensie dosłownym jako matka żywicielka i trzeba uprawiać ją z odpowiednim zaangażowaniem, niemal nabożnie i oczywiście nie ma mowy o jakimkolwiek pośpiechu…
Jeszcze inne wyrażające niezwykłą mądrość odnoszącą się zarówno do sfery praktycznej, duchowej jak i tej towarzyskiej:
„Tam-tam przedziera się zawsze w tym miejscu gdzie skóra jest najcieńsza.” Bęben jest podstawowym instrumentem muzycznym w Burkina Faso a jednocześnie środkiem komunikacji pomiędzy wioskami. Za jego pomocą ogłasza się wesele, narodziny, wojnę, chorobę, śmierć… Towarzyszy ludziom zarówno w radości jak i w żałobie… I rzeczywiście przedziera się tam gdzie jest najcieńsza skóra i tak samo jest na przykład z relacjami osobowymi…

Jeszcze kilka innych:
„Kiedy lubi się psa znosi się jego pchły”
„Ten, kto jadł wczoraj z Tobą miód powinien dzisiaj zjeść z Tobą mięso z osła”
„Nie można siedzieć na słomianej macie i krytykować słomę”

Iwona

 

 

 

 

Zobacz również:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *