Papieska intencja ewangelizacyjna na marzec 2021

Módlmy się o to, abyśmy przeżywali sakrament pojednania z odnowioną głębią, żeby cieszyć się nieskończonym miłosierdziem Bożym.

Czy radość może smucić? Bywa, że tak. W poetyckim zadziwieniu dostrzegł to Leopold Staff, świadomy ogromu łask otrzymanych w życiu. W wierszu Radość z zachwytem wołał: Bóg Ci zapłać, Boże!, by w puencie wyznać: Tylko dziwuję się, że radość smuci. Żal, że to dobro mija? Że mogło być większe? Że mimo pozytywnego bilansu nie wszystko się udało? Kto wie? Ten utwór brzmi niczym osobiste wyznanie człowieka, który widzi w życiu błogosławieństwo i zdaje sobie sprawę, że na tyle łask nie zasłużył.

Radość i smutek przedziwnie spotykają się w sakramencie pojednania. Smutek, gdyż spowiedzi towarzyszy żal, często idący w parze z zawstydzeniem: znów upadłem, może nawet tak samo, jak ostatnio. Szukam księdza, któremu mógłbym to wyznać, prosząc o rozgrzeszenie, o pojednanie z Bogiem i Kościołem. Tutaj jednak, inaczej niż u Staffa, to nie radość smuci, lecz smutek raduje. Słowa: Odpuszczam tobie grzechy zawsze otwierają przestrzeń miłosierdzia i budzą radość.

Jak głębiej przeżywać sakrament pojednania? Do refleksji na ten temat zachęca nas papież Franciszek. W marcu mamy się modlić, by spowiedź prowadziła do radości z Bożego miłosierdzia. Jest o co powalczyć, gdyż, jak przypomniał papież trzy lata temu we wstępie do książki ks. Tantardiniego, Kto się dobrze spowiada, ten staje się świętym. A jak się dobrze spowiadać? Konkretnie, a zarazem powściągliwie, radzi Franciszek, nie wstydząc się własnego wstydu. Jezus, dodaje, przyszedł nas zbawić takich, jakimi jesteśmy: nędznych grzeszników, którzy proszą, by ich szukał, znalazł, wziął na ramiona i sam pomógł. Spowiadać się mamy powściągliwie, gdyż konfesjonał to nie sala tortur, ale miejsce spotkania z czułością Boga. Grzechy mamy wyznawać konkretnie, czyli zwięźle je nazywać po imieniu w przekonaniu, że Bóg niestrudzenie i natychmiast przebacza.

Ktokolwiek w ostatnich latach oglądał transmisję z nabożeństwa pokutnego w Watykanie, mógł zauważyć papieską zachętę, jak i przykład. Zachęta najczęściej wybrzmiewała w homilii, np. w 2019 roku: Pan nas zna, wie, że walka wewnętrzna jest trudna, że jesteśmy słabi i skłonni do upadku, często powracamy do czynienia zła. I proponuje nam, abyśmy powracali na nowo do czynienia dobra, prosząc o miłosierdzie. To On nas podniesie i uczyni nowymi stworzeniami. Powróćmy do spowiedzi, przywróćmy temu sakramentowi miejsce, na jakie zasługuje w życiu i duszpasterstwie. Za słowami szedł przykład. Papież Franciszek jako pierwszy podchodził do jednego z konfesjonałów w Bazylice św. Piotra i klękał do spowiedzi.

Gdy idziemy do konfesjonału radość tłumiona jest smutkiem. Gdy od niego odchodzimy, smutek zmienia się w radość. Podejmijmy modlitwę o głębsze przeżywanie sakramentu pojednania. Postarajmy się też o dobrą spowiedź w Wielkim Poście, by w pełni zasmakować radości z ogromu Bożego miłosierdzia.

tekst: ks. Józef Polak SJ

źródło: https://www.ampolska.co/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *