o.Damian – Joseph de Veuster kanonizowany

Błogosławiony ojciec Damian z Molokai, właściwie Joseph de Veuster (urodzony 3 stycznia 1840 w Tremelo w Belgii – zmarł 15 kwietnia 1889 w Molokai na Hawajach), katolicki misjonarz z pochodzenia Belg, który poświęcił się by nieść pomoc chorym na trąd.

Mając 19 lat wstąpił do Zgromadzenia Najświętszych Serc Jezusa i Maryi (Ojcowie Najświętszych Serc) w Leuven, przybierając imię zakonne Damian. Zdecydował, że będzie misjonarzem i jeszcze przed konsekracją wyjechał w roku 1863 na Hawaje. W katedrze w Honolulu, 24 maja 1864 został wyświęcony na księdza.

Podczas uroczystej ceremonii poświęconej świętemu Antoniemu w Wailuku na wyspie Maui, biskup Maigret zwraca się z pytaniem do wszystkich duchownych, kto z nich zgłosi się jako ochotnik do pracy z trędowatymi na Molokai. Damian jest pierwszym ochotnikiem, który ma się tam udać na trzy miesiące.

Ojciec Damiana został ostrzeżony o ryzyku zarażenia, lecz wkrótce zdał sobie sprawę z faktu, iż jeśli będzie unikał kontaktu z pacjentami, to nigdy nie zdobędzie ich zaufania. Poprosił biskupa Maigreta o pozwolenie na ryzyko zarażenia i otrzymał je. Kiedy powrócił na Molokai, ogłosił swoja decyzję wypowiadając swoje sławne słowa: „My trędowaci…”

Z powodów politycznych i ze względu na to, że państwo chciało utrzymać ścisłą segregację chorych, Damianowi nie pozwolono już opuszczać wyspy. Pomimo tego Damian zdecydował się pozostać na wyspie i rozpoczął organizowanie na nowo osady.

W kolonii trędowatych przed przybyciem ojca Damiana powszechne było poczucie rozpaczy i brak nadziei na pomoc. Szesnaście lat pracy ojca Damiana w leprozorium w Molokai sprawiło, że prawo zaczęło być respektowane, rudery zamieniły się w schludne domki, ziemia była uprawiana, wybudowano szkoły. Stał się nie tylko kapłanem trędowatych, lecz także ich towarzyszem, doradcą, pielęgniarzem, lekarzem, cieślą, grabarzem, kuratorem oraz przyjacielem wszystkich, przede wszystkim młodocianych ofiar trądu.

Damian udowodnił swą wyjątkowość na wiele sposobów. Kiedy odkrył u siebie pierwsze objawy trądu, zdołał wyjść poza swoje lęki i obawy i nie popaść w depresję. Jako katolicki ksiądz, prowadził ekumeniczne nabożeństwa, w których uczestniczyli nie tylko Protestanci, ale także Mormoni. Nazywał protestantów „Braćmi w Bogu”.

Marzeniem ojca Damiana było aby na wyspę przybyły siostry franciszkańskie do pomocy przy chorych. Z powodów politycznych i sprzeciwu przełożonych nie udało się tego jednak dokonać.

Zdrowie Damiana szybko podupadało . Pod koniec swojego życia, prawie dosłownie zmusił belgijskiego księdza Lamberta – Luisa Conrardy do przybycia na wyspę. Krótko przed śmiercią Damiana, franciszkańskie zakonnice przybyły w końcu na wyspę. Damian wiedział, że jego dzieło będzie kontynuowane. Umarł otoczony przyjaciółmi i rodziną – swoimi chorymi – 15 kwietnia 1889 roku. Na grobie wypisano słowa:

„Nikt ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (J 15,13)

4 czerwca 1995 roku o. Damian został beatyfikowany przez papieża Jana Pawła II. Wtedy też zwrócono szczególną uwagę na głęboką relacje ojca Damiana z Bogiem, jego świętość. Ojciec Damian bowiem nie pojechał na Molokai leczyć trąd, pojechał ratować duszę.

Oficjalne katolickie święto ojca Damiana jest obchodzone 10 maja. Ojciec Damian jest patronem chorych na trąd, AIDS, wszystkich odtrąconych oraz stanu Hawaje.

11 października 2009 roku papież Benedykt XVI kanonizował o. Damiana (Joseph de Veuster).

Czytaj o relikwiach o. Damiana>>>

 

 

 

 

 

Zobacz również:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *