Nowiny z Gomy

Powoli zaczynam rozumiec swachili i mowic w tym jezyku. Chociaz pacjenci nieraz smieja sie  jak cos poprzekrecam a zdarza mi sie to czesto. Ale dzieki nim mysle ze naucze sie szybko jezyka.Niekiedy zadziwiaja mnie mnie chorzy np.pani ktorej bomba wyrwala nogi w dziwny sposob akceptuje to w ciszy bez placzu  .Pacjenci po wyleczeniu boja sie wracac do domow poniewarz sytuacja jest niestabilna na wioskach na polnocy tego gigantycznego regionu.Ostanio zajmowalam sie mlodziencem Basisakrorego ktorego cala rodzina jest w obozie uchodzcow niemoga wrocic na wies aby uprawiac pole. Sa okradani . „Na leczenie basisy sprzedano ziemie co dalej…. Ostanio zmarla mi ciocia w polsce. Gdy w pracy dowiedziano sie o tym wyslano mnie na trzy dni urlopu do domu. W tym czasie mialam delegacje z pracy z kondloencjami przyjechalo 12 osob delegacja z kazdego odzialu od pracownikow biurowych az po personel medyczny.

Przywiezli ze soba 2 krzynki piwa i 2 skrzynki napojow, po to aby zlozyc mi kondolecje i powiedzieli ze modla sie za moja ciocie i rodzine w polsce. Co dziennie ktos przychodzil  na misje aby mi zlozyc kondolecje. Powiedziano mi ze tutaj jest wazne bycie z czlowiekiem gdy jest w trudnosciach i aby go nie zostawiac samego.To mile pisze o tym aby pokazac  tych ludzi z dobrej strony. Gdy bylam w polsce czesto slyszalam reakcje naszych rodakow wierzacych modlacych sie po co ty jedziesz do tych „dzikusów”…W Polsce u naszych rodakow cywilozowanych czasami niedoswiadczylam takiego wspolczucia… Kilka dni temu opuscilam po raz pierwszy Gome aby pojechac do buszu. Bylam na swieceniach jednego z Ojcow Bialych, Dieudone, ktore mial w jednej z wiosek oddalonej 40 km od Goma. Pojechalam z  wieloma  siostrami oraz ojcami bialymi. Bylo nas sporo osob i to nam dalo bezpieczenstwo. Poniewaz tam gdzie pojechalysmy niedawno toczyla sie wojna. Wiejskie pejzarze sa przepiekne , busz park gdzie kiedys byl atrakcja turystyczna niestety obecnie jest zniszczony przez wojne i zwierzeta niemal wyginely  Lasy bananowe i cudowne powietrze. Widzialam tez oboz uchodzcow? Niestety okropny widok malo miejsca i domy to zwykle szalasy zbudowane z bananow zeschlych. Obok wulkan niragongo ktory z bliska nie jest taki ladny jak z daleka  wokolo  roziagala sie zastygla lawa przypominajaca czarne ciasato. Gdy zblizylismy sie do wioski na choryzoncie ukazaly nam sie dwa inne wulkany i z jednego z krateru wydobywal sie dym na szczycie byl jednak snieg? Te dwa pozostale wulkany sa po stronie rwandy. W wiosce w ktorej odbywaly sie swiecenia ludzie bardzo ucierpieli w ubieglym roku wszyscy uciekli przed wojskiem do obozu uchodzcow. Obecnie na misji przebywa wojsko ONZ. Uroczystosc swiecen byla piekbnie przygotowana dekoracje byly z bananow. Bylismy  tam bezpiecznie poniewaz ochranialy nas wojska wojska ONZ jeszcze nigdy nie uczstniczylam na mszy strzezonej przez zolnierzy z karabinami ktorzy nas chronili jak rowniez podczas posilku. Po pieknej mszy ktora trwajla tylko 4 godziny mielismy tance wojownikow z kongo i tancerzy z rwandy. Takich wystepow niewidzialam jeszcze nigdzei. Piekne i kolorowe. Ludzie w wiosce maja bardzo urodzajne ziemie. Niestety nic nie moga uprawiac poniewaz gdy  przychodzi czas zbiorow zolnierze ktorzy sa w lasach okradaja ich z tych zbiorow lub  pieniedzy. Smutne to. Mimo tego zyja i niepoddaja sie….Mysle ze nadzieja im pomaga przetrwac…

Z pamiecia s.  Malgosia Fudalej Goma, 16 sierpnia 2009 

 

 

 

 

 

 

Zobacz również:
9 listopada mieliśmy przyjemność uczestniczyć w drugiej w tym roku akademickim Sobocie Misyjnej. Nasze spotkanie
Miłość to największe pragnienie każdego człowieka. Jeśli pragniesz odkryć, jak jesteś kochana, odkryć znaki Bożej
Módlmy się, aby na Bliskim Wschodzie, gdzie różne wspólnoty religijne dzielą tę samą przestrzeń życiową,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *