XVI Niedziela zwykla, 19 lipca, 2009

MK 6,30-34

Chodźcie, wypocznijcie nieco. Oni opowiedzieli wszystko co zdziałali. Dalej czytamy, że Jezus zobaczył tłumy i zaczął ich nauczać, byli jak owce nie mające pasterza.

Przede wszystkim Ewangelia pokazuje mi Jezusa, który dobrze rozumie ludzkie zmęczenie, który ma czas dla uczniów aby wysłuchać ich opowieści o sukcesach i o tym co uczynili, a także Jezusa, który nie myśląc o sobie widzi tłumy spragnione Boga. Jezusa dla którego Misja Ojca, dla której został posłany nie może czekać. Jezus tutaj jest bardzo ludzki, odpoczynek tak jak i praca są konieczne dla równowagi.

Rodzi mi się tutaj kilka pytań:

1. Z czym ja przychodzę do Jezusa? O czym z Nim rozmawiam, co jest przedmiotem moich rozmów z Jezusem? Co czynię we współpracy z Nim w Jego misji? Czy spotkanie z Jezusem jest dla mnie wypoczynkiem? Czy umiem dziękować i oddawać Panu moje sukcesy? Czy widzę swoje sukcesy, swoje możliwości, które są Darem samego Boga; darem i jednocześnie wezwaniem aby je rozwijać i nimi się dzielić.

2. Na ile ja w moim postępowaniu naśladuję Jezusa? Czy mam czas dla innych aby mogli dzielić się swoimi sukcesami, czy umiem się cieszyć z sukcesów innych? Kim są dla mnie, dzisiaj tu gdzie jestem te tłumy spragnione Boga? Może jest część mnie tak jak ci ludzie biegnąca za Jezusem? Jakie są moje pragnienia?

Życzę wszystkim umocnienia i zapalu poprzez rozważanie dzisiejszej Ewangelii,

s. Celina Natanek

 

 

 

 

Zobacz również:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *