Jestem Tańczącym Człowiekiem

Jestem Tańczącym Człowiekiem

 

W małej afrykańskiej wiosce, położonej w pobliżu rzeki, żył sobie raz osierocony chłopiec imieniem Józef. Będąc jeszcze bardzo małym wiedział już, że życie w wiosce jest ponure i trudne. Nikt się nie śmiał. Nikt nie tańczył. Józef wiedział jednak, że wszędzie dokoła niego świat tańczył. Ogień tańczył w pobliżu chat, konary drzew pląsały na wietrze, chmury tańczyły na niebie.
Pewnego wieczoru stojąc nad rzeką, Józef spotkał starego człowieka. Miał na stopach srebrne sandały i tańczył kołysząc się. Starzec zdjął kapelusz, ukłonił się i rzekł: „Jestem Tańczącym Człowiekiem i mam dla ciebie prezent”.
Była nim para srebrnych sandałów i wkrótce Józef już tańczył, zajmując miejsce starca. Tańczył od wioski do wioski, a ludzie przychylnie na to reagowali. Starsza kobieta podarowała mu kwiat i Józef tańczył razem z nim. Spotkał małe dziecko, które było bardzo chore i bardzo cierpiało, gdy jednak widziało jak Józef tańczy, uśmiechało się. Spotkał rolnika siejącego ziarno. Józef tańczył, a rolnik zatańczył siejąc. Gdziekolwiek Józef nie zatańczył, tam było życie- aż nadszedł dla Józefa czas starości.
Gdy pewnego dnia Józef spojrzał w kierunku rzeki i zobaczył na brzegu chłopca, stojącego tam podobnie jak on, dawno temu. Chłopiec zbliżył się. Józef wiedział co ma powiedzieć. Zdjął kapelusz, ukłonił się i rzekł: „Jestem Tańczącym Człowiekiem i mam dla ciebie prezent”.


Przypowieść, Brat Carmine, S.M., Południowa Afryka
( Czasopismo Challenge)
„Pewnego razu w Afryce- historyjki mądrościowe”,  Joseph G. Healey, Wydawnictwo WAM,  Kraków 2007, str. 23

Zobacz również:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *