Misyjna Droga Krzyżowa

modlitwy-misyjna-droga-krzyzWprowadzenie:

„Co uczyniliście jednemu z braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”. Chrystus nie umarł – Chrystus żyje także dziś. Żyje w Azji, w Afryce, w Europie, wszędzie. Jest moim bratem, siostrą, jest tuż obok mnie. Czy Go znasz? Sprawdź to sam. Spróbuj spojrzeć w twarz dzisiejszego człowieka. Popatrz na zbuntowaną młodzież, która gwiżdże na uczciwość. Pomyśl o torturach i śmierci zadawanej niewinnym, o uchodźcach z różnych krajów. Albo po prostu spotkaj się z nielubianym sąsiadem. Czy naprawdę znasz Chrystusa? Przecież i Piotr był przekonany, że Go zna – a jednak zaparł się: „Nie znam tego człowieka”. Czy w dniu ostatecznym i do nas Chrystus nie powie: „Zaprawdę, nie znam was!”

Stacja I – Jezus na śmierć skazany

Piłat wydał wyrok i umywa ręce. Nie chce mieć z tym nic wspólnego. Oburza nas to – ale czy my postępujemy inaczej? Czy staramy się nieść pomoc innym, zwłaszcza tym, którzy nie słyszeli Dobrej Nowiny o Chrystusie i tysiącom dzieci umierającym z głodu, chorób czy na skutek wojen ? I dziś dzieje się niesprawiedliwość. W naszej codziennej rzeczywistości jest za mało Chrystusa. Wybieramy drogę łatwiejszą – zrzucenia z siebie odpowiedzialności; w ten sposób oswoiliśmy się z niesprawiedliwością i ludzką krzywdą, której tak wiele jest wokół nas.

Módlmy się, abyśmy nie byli obojętni wobec tylu ludzi nie znających jeszcze Chrystusa, ale byśmy naszą modlitwą i ofiarą nieśli im pomoc; abyśmy kochali prawdę i mieli odwagę żyć w prawdzie, choćby nawet za najwyższą cenę.

Stacja II – Jezus bierze krzyż na swoje ramiona

Panie Jezu, bierzesz ciężki krzyż na swoje ramiona i rozpoczynasz drogę krzyżową. Mówisz też: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje”. To Twoje wezwanie usłyszeli misjonarze i wzięli krzyż misyjny: opuścili ojczyznę i najbliższych; wzięli krzyż niewygody życia, trudów, choroby i poszli za Tobą na krańce świata, aby głosić Dobrą Nowinę.

Módlmy się, abyśmy pomagając naszą modlitwą misjonarzom w niesieniu ich krzyża, wierzyli, że pomagamy samemu Chrystusowi.

Stacja III – Jezus upada po raz pierwszy

Noc w ciemnicy, biczowanie, sąd, szyderstwa, otwarte rany osłabiły Cię, Panie Jezu, i upadłeś pod ciężarem krzyża. Pod tym ciężarem upadają także misjonarze, kiedy wyczerpane ciało odmawia posłuszeństwa, a brak widocznych owoców pracy zniechęca do wysiłku.

Módlmy się za wszystkich misjonarzy chorych, słabych, tracących nadzieję, aby nabrali nowych sił i zapału do pracy. Prośmy, by w chwili próby sami nie załamali się i pozostali niezachwiani.

Stacja IV – Jezus spotyka swoją Matkę

Na krzyżowej drodze spotykasz, Panie Jezu, swoją Matkę, która choć nie może Ci pomóc, idzie obok Ciebie. Jej obecność dodaje Ci sił. Wystarczy tylko jedno spojrzenie, żeby się zrozumieć ? w cierpieniu, w powołaniu, w pragnieniu rozumienia innych. Zrozumienie przejawia się w poważnym traktowaniu tego, co dla nas obce: obcych kultur, odrębnych zwyczajów – oznacza patrzenie w serce, a nie na rysy twarzy, kształt oczu czy kolor skóry. Wiele dzieci na świecie, zwłaszcza w krajach misyjnych i w tych, gdzie toczą się wojny straciło swoich rodziców. Wielu rodziców misjonarzy, żegnając syna czy córkę wyjeżdżających na misje, widzi ich po raz ostatni.

Módlmy się za wszystkie sieroty na świecie, aby swoją mamę odnalazły w Maryi oraz za rodziców misjonarzy, aby na wzór Maryi oddawali swoje dzieci Bogu i towarzyszyli im modlitwą.

Stacja V – Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Jezusowi

Szymon nie był zapewne zadowolony z tego, że każą mu nieść krzyż jakiegoś skazańca. Pomógł przymuszony. Często i nas charakteryzuje taka postawa. Przyzwyczailiśmy się do oglądania afrykańskich dzieci – niewinnych, głodzonych i mordowanych w walkach plemiennych, a także do wiadomości o zamordowaniu kolejnego misjonarza. Takich obrazów w naszej telewizji jest coraz więcej. Uspokajamy się. To przecież tak daleko!. To nas nie dotyczy. Jezus zaś mówi:”Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, mnieście uczynili”. A jaka jest moja postawa, gdy niespodziewanie w nawale codziennej pracy pojawia się konieczność podźwignięcia cudzego krzyża? Kogo widzę w potrzebującym: natrętnego czy Chrystusa?

Módlmy się za organizacje międzynarodowe, aby niosły skuteczną pomoc wszystkim potrzebującym i za nas samych, abyśmy byli wrażliwi na krzywdę i cierpienie drugiego człowieka.

Stacja VI – Weronika ociera twarz Jezusowi

Wydaje się, że gest Weroniki jest taki zwyczajny – nic wielkiego, otarła twarz z brudu i krwi. A Ty, Jezu zostawiasz jej na chuście swoją podobiznę. Panie Jezu, pod ludzkim brudem, nędzą, chorobą, ukrywasz się Ty sam. Chcę, jak Weronika, ocierać ludzkie rany, zwłaszcza rany dzieci z krajów misyjnych, aby pod nimi dostrzec Ciebie.

Módlmy się, abyśmy w ludziach najbardziej pogardzanych, w odtrąconych dzieciach zobaczyli twarz Chrystusa.

Stacja VII – Jezus upada po raz drugi

Im bliżej Golgoty, Panie Jezu, tym cięższy krzyż, który powalił Cię znowu na kamienie i w pył drogi. Dla Ciebie to droga cierpienia, ale dla nas jest ona drogą zbawienia. Podobnie jest w życiu misjonarzy, zwłaszcza tych, którzy pracują w szczególnie ciężkich warunkach. Ich cierpienia niosą zbawienie innym.

Módlmy się, abyśmy nigdy w naszych modlitwach i ofiarach w intencji misji nie zniechęcali się.

Stacja VIII – Jezus pociesza płaczące niewiasty

Nie wystarczy litość, potrzeba działania. Płaczącym niewiastom Jezus udziela napomnienia, że nie wystarczy się litować, ale należy zaradzić temu, co jest złe. Znane jest białe sari Sióstr Misjonarek Miłości Matki Teresy, które opiekują się najbardziej opuszczonymi: zbierają chorych i umierających z ulic Kalkuty i wielu innych miast na całym świecie. Nie patrzą bezczynnie, nie załamują rąk, ale spieszą z pomocą każdemu potrzebującemu człowiekowi, bez względu na jego przynależność kastową czy wyznawaną religię. Podobnie czynią inni misjonarze i misjonarki.

Módlmy się za chrześcijan, aby mimo trudności, prześladowań i niewdzięczności za świadczone przez nich dobro, niestrudzenie pełnili dzieła chrześcijańskiego miłosierdzia wobec potrzebujących.

Stacja IX – Jezus upada po raz trzeci

To był chyba, Panie, najcięższy upadek i najtrudniej było Ci powstać. Jezu mój, do tego najboleśniejszego upadku doprowadziła Ciebie moja pycha, ambicja, zarozumiałość. O Jezu, jeżeli Ciebie kocham, muszę znienawidzić moją pychę, muszę zwalczać moją zarozumiałość, muszę stać się bardzo mały… Ale w tym upadku zamknąłeś wszystkie cierpienia ludzi, których nędza doprowadziła do upadku w grzech i życie przestępcze.
Módlmy się za tych, którzy z powodu nieznajomości Chrystusa oraz nędzy materialnej popadli w grzech i nałogi.

Stacja X – Jezus z szat obnażony

Odarcie ze wszystkiego. Droga krzyżowa dobiegła końca. Oto Jezus stoi na Golgocie. Nie pozostawiono Mu niczego. Nawet Jego szaty żołnierze podzielili między siebie. Również dziś w wielu krajach świata ludzie odzierani są nie tylko z odzienia. Odzierani są z ludzkiej godności i prawa do godnego życia. Kobiety i dzieci zmuszane są do pracy ponad ich siły w kopalniach i fabrykach. Nikogo nie interesuje ich zdrowie ani życie. Dzieci są żywym ?magazynem narządów do przeszczepów?, a także są sprzedawane i zmuszane do prostytucji.

Módlmy się, aby dzieci i kobiety w żadnym kraju świata nie były źle traktowane, aby znalazły ochronę prawną przed wyzyskiem i mogły żyć w szczęśliwych rodzinach.

Stacja XI – Jezus do krzyża przybity

Twoje ręce i nogi żołnierze przybijają do krzyża, a Ty poddajesz się temu, bo kochasz ludzi, za których umierasz. Twoje krzyżowanie trwa nadal, w ludziach przybitych do łoża boleści, chorych na AIDS, trąd i wszystkich opuszczonych.

Módlmy się za ludzi nieuleczalnie chorych oraz za wszystkich, którzy poświęcili się pracy wśród chorych na trąd i AIDS.

Stacja XII – Jezus umiera na Krzyżu

„Wykonało się” – plan miłości został już wypełniony. Ostatnie słowo do Matki, spojrzenie w Jej kochające oczy i jeszcze słowo do Jana.
Panie Jezu, jak ciężko jest umierać w samotności, bez matki i najbliższych – a taka jest często śmierć misjonarza, daleko od rodzinnego kraju.

Módlmy się za zmarłych misjonarzy, aby Bóg obdarzył ich życiem wiecznym, a praca ich była kontynuowana przez następców.

Stacja XIII – Jezus zdjęty z krzyża

Ciało Syna zdjęte z krzyża spoczęło na rękach matki. Każdy chrześcijanin jest powołany do tego, aby przez modlitwę, ofiarę materialną i wyrzeczenie zaangażować się w niesienie pomocy tym, którzy cierpią lub jeszcze nie poznali Chrystusa. Do tej odpowiedzialności w szczególny sposób są wezwani ludzie chorzy, ci, „którzy cierpią na ciele i duszy”.

Módlmy się, aby ludzie chorzy, sędziwi i cierpiący z radością odkryli, że ich cierpienie nie jest bezowocne, ale stanowi ważny wkład w dzieło misji.

Stacja XIV – Złożenie ciała Jezusa do grobu

Koniec jest początkiem. Ciało złożone do grobu. Oto wszystkie problemy z Jezusem skończone ? myśleli Żydzi. Tymczasem ten grób, który miał oznaczać koniec, stał się początkiem wszystkiego. Świat potrzebuje świadków wiary i głosicieli Ewangelii. Nasze głoszenie Ewangelii wygląda jak dogasające ognisko, w którym widać sam popiół. Wystarczy jednak rozgarnąć popiół i dołożyć kilka gałązek drewna, aby zaczęło świecić jasnym płomieniem. Chrześcijanin bowiem musi płonąć, spalać się, a nie ledwie tlić się. Ewangelia musi być dziś głoszona z nowym zapałem. Misje bowiem odnawiają Kościół. Módlmy się za kraje, w których do niedawna prześladowano chrześcijan, a dziś cieszą się one wolnością religijną, aby nieustannie wzrastał w nich zapał dzielenia się wiarą.

Zakończenie:

Przyjmij Jezu te nasze rozważania Twojej Męki na drodze krzyża, która ciągle trwa. Niech będą one dla nas wszystkich źródłem mocy i siły w trudach codziennego życia. A w zwątpieniach, których nie brak w naszym życiu niech budzą otuchę i nadzieję w Twoim zwycięstwie krzyża i chwale Twojego zmartwychwstania. Chrystus dziś nie ma innych rąk, jak tylko nasze, by nimi dokonywać swego dzieła. Chrystus ma dziś tylko nasze usta, by opowiadały ludziom o jego życiu. Chce korzystać z naszej pomocy, by skłonić ludzi do pójścia za Nim. My jesteśmy jedyną Biblią, którą dziś ludzie jeszcze czytają. Jesteśmy orędziem Boga pisanym słowem i czynami.

Zobacz również:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *