Rozmowa z siostrą Cecylią Bachalską

 Rozmowa z siostrą Cecylią Bachalską (Siostry Białe)

1 Jak długo i gdzie była Siostra na misjach w Afryce?
Do pracy na misjach wyjechałam w 1986 roku. Pierwszym krajem mojej posługi misyjnej była Tanzania. Pracowałam tam do roku 1998. Jest to kraj położony w środkowowschodniej Afryce, trzy razy większy od Polski, zamieszkany przez ok. 40 milionów ludności. Ludzie Tanzanii skupieni są w ok. 123 grupach etnicznych. Na terenie Tanzanii mówimy w języku angielskim i w języku swahili. Język ten należy do grupy języków bantu i jest bardzo popularny w tym regionie Afryki. Słynne zdanie z bajki Król lew – „Hakuna matata” jest właśnie w języku swahili i znaczy: „Nie ma kłopotu.”  Na terenie Tanzanii znajduje się najwyższy szczyt Afryki  Kilimandżaro (5895m.n.p.m). Tanzania przebogata jest też w parki narodowe takie jak: Serengeti, Mikumi lub Tarangire. W tych parkach można  oglądać zwierzęta żyjące na wolności. Średnia życia w Tanzanii wynosi 42 lata.
Następnie pracowałam w stolicy Kenii – Nairobi. Kenia to kraj kontrastów. W samym centrum miasta można  przejść się eleganckimi ulicami z pięknymi wieżowcami po obydwu stronach, gdzie mieszczą się przeróżne biura organizacji międzynarodowych, a w niewielkiej odległości od nich znajdują się slumsy. Ludzie żyją tam w nieludzkich warunkach, nie ma kanalizacji, dostępu do wody. Domy tych ludzi wykonane są z blachy falistej. W czasie pory deszczowej jest zimno pod taką blachą,  a w czasie pory suchej jest bardzo gorąco.

2 Z jakimi problemami borykają się ludzie, a zwłaszcza dzieci w Afryce?

Statystyki podają,  że w Tanzanii co piąte dziecko umiera przed ukończeniem piątego roku życia na malarię. To jest smutne, ale taka jest prawda. Po dziś dzień świat jeszcze nie wynalazł szczepionki przeciw malarii. Ta choroba jeszcze zbiera największe żniwo. Dla mnie pielęgniarki to jest  bardzo smutne, kiedy widziałam jak bardzo szybko umierają dzieci. Zwłaszcza te dzieci w wieku 3-5 lat.
Inny problem to dostęp do edukacji. Kiedy pytałam dzieci afrykańskie  jakie mają marzenia słyszałam często następującą odpowiedź: „żebym mogła chodzić do szkoły ponadpodstawowej”. Pasja zdobywania wiedzy jest tam przeogromna. Dzieci chętnie chodzą do szkoły, chociaż warunki są znacznie trudniejsze ponieważ w jednej klasie może być nawet i stu uczniów.

3 Czy Afrykańczycy chętnie przyjmują katolicyzm? Co dla nich jest pociągającego w pracy i stylu życia misjonarzy?
 
Podczas mojej pracy w Afryce nigdy nie spotkałam człowieka niewierzącego. Ludzie w Afryce ze swojej natury są  religijni i wierzący. Żyją oni blisko natury. Pamiętam jak kiedyś spotkałam starszego pana około 70 letniego i kiedy go zapytałam kto mu pierwszy powiedział o Bogu, on mi odpowiedział : „Kiedy patrzę na przyrodę to absolutnie  całe stworzenie mi mówi,  że jest Stwórca. Sam fakt,  że słońce wschodzi i zachodzi, że kwiaty kwitną mówi nam, że to Ktoś musi tym sterować. Trzeba być ślepym żeby w naturze nie zobaczyć Stwórcy.”

Ludzie kiedy patrzą  na nasze wspólnoty międzynarodowe, zawsze są pod wrażeniem że można żyć dla Boga pod jednym dachem z siostrami z wielu narodowości. Nasze wspólnoty międzynarodowe były i są dla tych ludzi dobrym znakiem jedności.

4 Jak my tutaj w Polsce możemy pomagać dzieciom w Afryce?
Pomagać możemy wpłacając na konto misjonarki, która pracuje z dziećmi w Afryce. Wiem,  że nasze siostry np. w przedszkolu w Arusha przyjmują dzieci bardzo biedne i szukają sponsorów, którzy daliby pieniądze na mleko, czy na opłacenie przedszkolanki  lub kupno  przyborów szkolnych  potrzebnych do przedszkola np. zeszyty, kredki, ołówki, zabawki. Możliwości jest bardzo dużo, a każda złotówka jest bardzo cenna.

Zobacz również:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *