Kamila pisze z Burkina Faso

Szczęść Boże! Gorące pozdrowienia dla Was wszystkich z gorącej afrykańskiej ziemi! Przepraszam, że tak długo się nie odzywałam, mam teraz trochę czasu więc mogę wreszcie do Was napisać.U mnie wszystko dobrze, jestem zdrowa… 30 kwietnia miałyśmy tutaj piękną celebrację – pierwsze śluby złożyło 8 nowicjuszek. Było to dla mnie ogromne przeżycie i piękna uroczystość dla nas wszystkich! U nas jest ciepło, temperatura nie schodzi poniżej 30 stopni. Teraz jest pora deszczowa więc zaczynamy uprawiać ziemię, by sadzić orzeszki ziemne i różne warzywa. Dużo radości czerpię z mojej pracy apostolskiej, w której uczę dzieci muzułmańskie matematyki i gramatyki. Od czasu do czasu śpiewamy, tańczymy i mogę już powiedzieć, że otrzymuję od nich dużo więcej niż daję. W kontaktach z nimi widzę wyraźnie, że nie potrzeba wielkich słów czy wykształcenia po to, aby mieć z nimi dobre relacje. Afrykańczycy są bardzo prości i otwarci i wystarczy tylko otworzyć swoje serce, podać dłoń, zapytać jak leci… Bóg działa wielkie rzeczy wokół mnie i ja mogę świadczyć o tej miłości, którą mnie napełnia… Modlę się za Was i proszę o modlitwę za mnie i za nas wszystkie, aby Pan nas prowadził zgodnie z tym, co przewidział dla każdej z nas. Z Panem Bogiem! Kamila z Bobo Dioulasso.

Zobacz również:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *