Jan Paweł II mówi do Ciebie:

„Nie lękajcie się, że zatracicie samych siebie: im więcej dacie, tym bardziej odnajdziecie siebie! Taka jest logika bezinteresownego daru z siebie.

Błogosławione będzie to doświadczenie młodości, jeżeli stopniowo nauczycie się z niego owej zasadniczej prawdy o człowieku – o każdym człowieku i o sobie samym – prawdy, którą tak syntetyzuje znakomity tekst Konstytucji Gaudium et spes: „człowiek, będą jedynym na ziemi stworzeniem, którego Bóg chciał dla niego samego, nie może odnaleźć się w pełni inaczej, jak tylko poprzez bezinteresowny dar z siebie samego.” II Sobór Watykański, (Konst. Duszp. O Kościele w świecie współczesny, 24). Tak więc, uczmy się ludzi, aby pełniej być człowiekiem poprzez umiejętność <dawania siebie>: być człowiekiem dla drugich.

Młodość jest czasem Waszego <treningu> rozwoju fizycznego, intelektualnego i duchowego.

Jesteście światłością świata, jesteście nadzieją Kościoła. Wy jesteście moją nadzieją.

Pytanie: „co mam czynić?” stawia człowiek w młodości nie tylko sobie i innym ludziom, od których może spodziewać się odpowiedzi, zwłaszcza rodzicom i wychowawcom – ale stawia to pytanie również Bogu jako Stwórcy i Ojcu.

Nie sądźcie, że zdołacie sami rozwiązać problem swojego powołania. Potrzebujecie duchowego przewodnika, który pomoże wam dostrzec całą rozległość i głębię sytuacji, jaka się przed wami otwiera, abyście umieli odczytać porywy serca, które odpowiada na wezwanie łaski.

Zatrzymujecie się drodzy przyjaciele na modlitwie przed obliczem Chrystusa, aby Go słuchać: być może On zażąda od was czegoś więcej niż <zwykłe> życie rodzinne, praca zawodowa, służba społeczeństwu …     Powiedziałbym że taka postawa jest charakterystyczna dla młodości: być młodym znaczy pytać się, jakie jest moje powołanie, czego Bóg chce ode mnie i czego oczekuje.

Nie myślcie, że określiliście już swoją przyszłość jeżeli nie stanęliście jeszcze w postawie wewnętrznej gotowości przed obliczem Pan aby Go zapytać, dokąd On chce was posłać i co chce z wami uczynić. Stojąc przed Panem, proście Go o światło aby zrozumieć jaki jest Jego zamysł wobec was, i błagajcie Go o siłę, aby ten zamysł urzeczywistnić. Pokój, jaki zrodzi się w waszych sercach, gdy podejmiecie już decyzje, upewni was ze słusznie postąpiliście, odpowiadając <tak> Chrystusowi.

Każdy z was ma w życiu spełnić szczególną misję i każdy jest powołany aby być uczniem Chrystusa. Wielu z was będzie służyć Bogu, realizując powołanie do chrześcijańskiego  małżeństwa; niektórzy będą mu służyć z oddaniem jako osoby samotne; niektórzy jako kapłani i zakonnicy. Ale wszyscy musicie być <światłością świata>. Do tych z was którzy sądzą ze Chrystus być może wzywa ich do naśladowania Go w życiu konsekrowanym zwracam się z osobistym wezwaniem: proszę was, byście wielkodusznie otworzyli Mu swoje serca i nie zwlekali z odpowiedzią. Bóg pomoże wam poznać Jego wolę; pomoże wam iść odważnie za głosem waszego powołania.

Na tym doniosłym etapie rozwoju waszej kobiecości pragnę powiedzieć: jeżeli takie wezwanie dociera do twego serca, nie zagłuszaj go! Pozwól mu rozwinąć się w dojrzałe powołanie! Współdziałaj z nim przez modlitwę i wierność przykazaniom. <Żniwo bowiem jest wielkie> (Mt 9,37). Ogromnie wielu potrzeba takich, do których trafi Chrystusowe wezwanie <pójdź za Mną.> Ogromnie potrzeba Kościołowi i światu świadectwa życia bez reszty oddanego Bogu: świadectwo takie oblubieńczej miłości samego Chrystusa, które w sposób szczególny uobecnia królestwo Boże wśród ludzi i przybliża je w świecie.

Bądźcie mocni! Odważnie i cierpliwie stawiajcie czoło wymaganiom.  Tylko wiara i miłość mogą przezwyciężyć strach i na nowo rozbudzić nadzieję. Życzę wam z całego serca, byście zdołali miłością pokonać wszelki strach i umieli wszędzie promieniować nadzieją.

Miłość współweseli się z prawdą. Szukajcie tej prawdy tam, gdzie ona rzeczywiście się znajduje! Jeśli trzeba bądźcie zdecydowani iść pod prąd obiegowych poglądów i rozpropagowanych haseł! Nie lękajcie się Miłości, która stawia człowiekowi wymagania. Te wymagania  – tak jak znajdujecie je w stałym nauczaniu Kościoła ? właśnie są zdolne uczynić Waszą miłość – prawdziwą miłością”.

Jakie wyzwania stoją przede mną dzisiaj, jak chcę je podjąć?

„Ja jestem wśród was – właśnie po to, żeby mówić wam o Chrystusie.

To Jezus przejmuje inicjatywę. Kiedy mamy do czynienia z NIM, pytanie ulega zawsze odwróceniu: z pytających stajemy się pytanymi, z poszukujących – poszukiwanymi. On bowiem jako pierwszy miłuje nas od wieków.

To On na was czeka gdy nie zadowala was nic z tego, co znajdujecie. To On jest pięknem, które tak was pociąga. To On wzbudza w was pragnienie radykalnych wyborów, które nie pozwala wam iść na kompromisy. To On każe wam zrzucać maski, które zakłamują wasze życie. To On odczytuje w waszych sercach decyzje najbardziej autentyczne, które inni chcieliby zagłuszyć. To Jezus wzbudza w was pragnienie, byście uczynili ze swego życia coś wielkiego, byście szli za jakimś ideałem, nie dawali się pochłonąć przeciętności. Daje odwagę, by pokornie i wytrwale dążyć do doskonalenia samych siebie i społeczeństw, czyniąc je bardziej ludzkim i braterskim”.

 

 

Zobacz również:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *