Jak trzyletni chłopiec stał się wyzwaniem dla mojej świętości

Dziś w Umtata, w południowej Afryce, trzyletni chłopiec stał się wyzwaniem dla mojej świętości.
W trakcie leczenia u niego bólu ucha, przyprowadziła go nagle sąsiadka. Pokazała mi ślady na ciele chłopca. Wypukłe czerwone obrzęki pokrywały jego małe kruche ciało, jednak twarz pozostała bez wyrazu, gdy jęknęłam na widok tego, co ujrzałam. Twarz kobiety zdawał się mówić: „Nic nowego. Samo życie.” W geście życzliwości podałam mu cukierka.
Następnym pacjentem był również mały chłopiec, tym razem cały w świerzbie (małych insektach, które dostają się pod skórę wywołując swędzącą wysypkę). Przygotowując lekarstwo, kątem oka zauważyłam, jak pierwszy chłopiec oddał połowę swego drogocennego cukierka drugiemu. Bez chwili zastanowienia i zupełnie sam z siebie.
Ten chłopiec dotknął mojej duszy i całkowicie mnie zawstydził. Uczynił coś, co ja jedynie mam nadzieję uczynić.

Prawdziwa historia, Heidi Schmidt,
Umtata, południowa Afryka

Pewnego razu w Afryce, historyjki mądrościowe,  Joseph G. Healey, Wydawnictwo WAM,  Kraków 2007, str.86

Zobacz również:
"Panie szanowny! Po co zaraz ubliżać? Warszawskie chłopaki jesteśmy, a że jeden trochę ciemniejszy?" -
Błażej Popławski, Katarzyna Szeniawska w książce "Gorzka czekolada", PAH 2013, obalają wykreowany przez media stereotyp
W Kinszasie, dużym afrykańskim mieście, znajduje się szpital dla trędowatych. Chorymi opiekują się siostry zakonne,a

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *