Droga Krzyżowa

Stacja VI

Weronika ociera twarz Jezusowi

Jesteś chory i samotny. Cuchniesz. Twój zapach i wygląd budzi obrzydzenie. Uciekają od Ciebie, bo boją się że ich zarazisz. Zresztą sam jesteś sobie winien – w końcu to kara za grzechy. Dźwigasz sam to piętno, a wśród otaczających Ciebie ludzi nie widać nikogo, kto by Ci ulżył. Nikt nie chce otrzeć Ci twarzy.
Zapytajmy się siebie samych, czy mamy odwagę pomagać chorym? Czy tak jak Weronika bez wahania otrzemy twarz Jezusowi?

”W Twoim towarzystwie , Panie,
Co może być trudnego?
Gdy się ma Ciebie blisko,
Czego nie można uczynić dla Ciebie?
Ponieważ Ty, Panie, przychodzisz do mnie,
Mogę uwierzyć w moją zdolność do wielkich rzeczy w Twojej służbie.
Tak, Panie, od tej chwili chcę zapomnieć o sobie i rozważać tylko o tym w czym mogłabym Ci służyć.
Odtąd nie chcę mieć innej woli tylko Twoją, Panie”.

Św. Teresa od Jezusa 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *