s. Mia Dombrecht

Belgijka, jest w Tunezji i pomaga Sub-Saharyjskim studentom okazywać życzliwość wyznawcom islamu

Dzielę się moimi przeżyciami, przez które pragnę wyrazić znaczenie, jakie przywiązuję do mojej obecności tutaj, w Tunezji, jako MSOLA.

W niedzielę 10 lutego wybrałam się do Sousse na spotkanie z afrykańskimi sub-saharyjskimi studentami, aby wraz z nimi zastanowić się nad naszą misją w tym morzu tuniskich muzułmanów. Oni mieszkają w Tunezji przez 3 lub 4 lata – wystarczająco długo, by studiować i uzyskać dyplom. Ponieważ zaś są jedynymi obcokrajowcami – chrześcijanami pomiędzy muzułmańskimi uczniami, jakże wiele okazji do wzajemnego dzielenia się, dyskusji, pytań, niezrozumienia i zranień to powoduje. Co za wyzwanie! Próbuję pomóc im stać się świadomymi misji, „która na nich spadła”, misji, by tu w Tunezji być świadkami Ewangelii. Razem czytamy dokumenty Soboru Watykańskiego II dotyczące sposobu, w jaki Kościół spogląda na islam. Następnie dzielimy się naszymi problemami: „Dlaczego Kościół przez tak długi czas był nietolerancyjny wobec innych religii?”, „Nie, nie zgadzamy się, nie powinniśmy kryć naszej wiary”, „Jakie jest miejsce Chrystusa w dialogu islamsko – chrześcijańskim?”. A więc jesteśmy teraz w samym centrum tego życia i dialogu wiary. Nigdy nie przestaniemy kontemplować tego misterium!

Maria (Mia) DOmbrecht, Tunis – Raspail 

 

 

 

 

 

Zobacz również:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *