To nie jest moja misja to misja Kościoła – s. Celina

Wkrótce minie rok odkąd zostałam zaadoptowana duchowo przez pewna panią. Ta pani przysłała kartkę do wspólnoty z wiadomością że mnie adoptuje na jeden rok. Ta wiadomość, z perspektywy czasu, to nie przypadek. Właśnie ukończyłam studia, przygotowywałam się do rekolekcji 30-dniowych, a po nich do wyjazdu do nowej misji do Mauretanii, kraju, który znałam tylko ze słyszenia. Już na rekolekcjach Pan Jezus dal mi głębsze wewnętrzne zrozumienie daru i mocy modlitwy za innych. Potem Mauretania przywitała mnie całą serią, nowych doświadczeń, zmian i  prób. więcej

Zobacz również:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *